iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Zgaga to jedna z najczęściej występujących dolegliwości układu pokarmowego. Objawia się głównie dziwnym, piekącym bólem w okolicy przełyku i żołądka, a pojawia zwykle po zbyt obfitym i ciężkostrawnym posiłku. Zmiany w stylu życia i diecie mogą znacznie zmniejszyć ten problem.
 
Warto więc zastosować się do poniższych rad:
  • Jeżeli masz nadwagę lub otyłość – zrzuć zbędne kilogramy. Nadwaga powoduje zwiększenie ciśnienia wewnątrz jamy brzusznej, co wpływa na nasilenie objawów zgagi.
  • Unikaj pozycji leżącej po posiłku.
  • Pozwól sobie na chwilę relaksu po jedzeniu – poczekaj z aktywnością, aż w żołądku się wszystko „ułoży”.
  • Śpij w takiej pozycji, by tułów był wyżej od reszty ciała (podwyższ łóżko lub użyj dodatkowej poduszki).
  • Rzuć palenie! Wykazano, że palenie tytoniu zmniejsza ciśnienie w dolnym zwieraczu przełyku, zwiększając tym samym częstotliwość występowania zgagi.
  • Nie noś zbyt obcisłych ubrań (szczególnie takich, które ściskają Ci brzuch) 
Właściwa dieta
 
Odżywiaj się regularnie - jedz często posiłki o małej objętości, by nie dopuścić do nadmiernego przepełnienia żołądka, dbaj również o odpowiednie i stałe godziny posiłków, a kolację jedz przynajmniej na 3 godziny przed położeniem się spać.
 
W zapobieganiu zgadze duże znaczenie ma odpowiedni wybór spożywanych produktów. Lista tych nasilających objawy jest sprawą bardzo indywidualną - to, co u jednego wywołuje zgagę, u Ciebie może nie powodować żadnych zaburzeń. Istnieją jednak produkty, po spożyciu których osoby ze skłonnością do zgagi często się na nią uskarżają. Najczęściej wymieniane są tutaj potrawy i produkty tłuste, długo zalegające w żołądku.
 
W diecie należy nie tylko ograniczyć produkty będące źródłem tłuszczu widocznego (masło, margaryny, oleje), ale również wszelkie tłuste mięsa, wędliny, podroby, produkty mleczne o wysokiej zawartości tłuszczu np. śmietanę czy sery żółte.
 
Wykluczyć natomiast należy produkty typu fast – food i wszelkie potrawy smażone na głębokim tłuszczu. Smażenie potraw najlepiej zastąpić gotowaniem, gotowaniem na parze, grillowaniem lub pieczeniem.
 
Warto również zamienić ostre przyprawy: pieprz, paprykę, łagodnymi, świeżymi lub suszonymi ziołami. Unikaj zbyt mocnej kawy czy herbaty i alkoholu – zwiększają wydzielanie soków żołądkowych. Z diety wyeliminuj także wszelkie esencjonalne wywary, buliony, potrawy marynowane, słone, jak również kwaśne owoce i przygotowywane z nich soki, napoje gazowane oraz słodycze – szczególnie czekoladę.
 
Zwróć uwagę na odpowiednią temperaturę potraw - unikaj spożywania posiłków zbyt gorących i zbyt zimnych. Najlepsza dla odpowiedniej pracy układu pokarmowego jest umiarkowana temperatura jedzenia.
 
Jeżeli jednak, pomimo stosowania odpowiedniej diety i zmiany stylu życia, zgaga często się pojawia, udaj się na wizytę do odpowiedniego lekarza np. gastrologa lub gastroenterologa. Jest to bowiem znak, że prawdopodobnie potrzebne Ci będą dodatkowo środki farmakologiczne.

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-08-26 09:02
Ogólne dieta, leczenie, tłuszcze, zgaga Komentarze (3)
Oczywistym jest, że cukier to produkt niezdrowy. Spożywany w za dużych ilościach tuczy, napędza apetyt, powoduje próchnicę… Czy zdrowszym i mniej kalorycznym rozwiązaniem jest stosowanie cukru ciemnego, brązowego?
 
Cukier produkowany jest z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej. Podczas jego produkcji, jako produkt uboczny, powstaje melasa, która ma wiele cennych witamin i składników mineralnych. Poddaje się ją jednak oczyszczaniu, krystalizacji i filtracji, pozbawiając w ten sposób cennych składników odżywczych.
 
Ze względów zdrowotnych lepszym wyborem jest używanie cukru trzcinowego nierafinowanego (tzw. brązowego) zamiast tradycyjnego buraczanego. Trzcina cukrowa zawiera większą ilość żelaza, wapnia, fosforu, manganu, cynku i innych niezbędnych pierwiastków śladowych.
 
Proszę jednak pamiętać, że cukier brązowy sprzedawany w sklepach nie musi być cukrem trzcinowym! Najczęściej jest to cukier biały połączony z melasą, która nadaje jej brunatną barwę.
 
Każdy cukier ma zbliżoną kaloryczność wynoszącą ok. 400 kcal na 100g, czyli ok. 20 kcal na łyżeczkę. Cukier brązowy ma nieco mniejszą wartość energetyczną niż cukier biały, ze względu na wyższą zawartość wody. Różnice są jednak minimalne, na łyżeczce możemy oszczędzić 2-3 kcal. Rodzaj używanego cukru nie ma więc większego znaczenia, a przy odchudzaniu najlepiej z niego zrezygnować.
 
Warto wtedy także ograniczyć spożywanie produktów mających w składzie glukozę, sacharozę, inwertynę, laktozę, syrop kukurydziany, słodowy, dekstrozę, maltozę, fruktozę, melasę. Pod tymi nazwami również kryje się cukier.
 
Nikt nie powinien spożywać za dużych ilości cukru. Uważa się, że ma on właściwości uzależniające. Nagła rezygnacja wywołuje symptomy takie jak: zmęczenie, rozdrażnienie, znużenie.

Jeżeli mamy dużą ochotę na osłodzenie sobie posiłku lub napoju, lepszym wyborem niż cukier będzie spożycie małej ilości miodu lub syropu klonowego. Miód ma nieco mniejszą kaloryczność niż cukier - 315 kcal na 100g, jest bogaty w witaminy i mikroelementy. Syrop klonowy ma 334 kcal na 100g i dostarcza sporych ilości manganu jak również wapnia, żelaza i magnezu.
 
Nie polecam zastępowania cukru dużą ilością słodzika - aspartamu, naukowcy cały czas nie są pewni, czy środek ten nie działa rakotwórczo.

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-08-19 09:04
Ogólne cukier, dieta, odchudzanie, kalorie, cukier trzcinowy, cukier brązowy Komentarze (3)

Bardzo często, gdy podejmujemy decyzję o odchudzaniu, rezygnujemy z jedzenia pieczywa. Nie jest to jednak dobra droga do utraty kilogramów. Pieczywo powinno być składnikiem każdej diety, nawet odchudzającej.
 
Jakie pieczywo jeść?
 
Nie jest prawdą, że pieczywo tuczy, trzeba tylko jeść je w odpowiednich ilościach i wybierać właściwy rodzaj. Codziennie powinnyśmy spożywać pieczywo pełnoziarniste, razowe, takie daje nam sytość i na długo zapobiega nagłym napadom głodu. Najzdrowszy jest chleb „prawdziwy” - żytni na zakwasie, wypiekany z mąki nieczyszczonej. Jest bogatym źródłem witamin z grupy B, kwasu foliowego, magnezu. Błonnik i składniki zawartego w nim zakwasu regulują pracę układu pokarmowego i oczyszczają organizm z toksyn. Z takiego pieczywa nie rezygnujmy więc nawet podczas odchudzania. 1-2 kromki razowca powinny być częścią śniadania i lunchu, dzięki czemu posiłki te dadzą nam odpowiednią energię i sytość na parę godzin. Oczywiście, należy zrezygnować z pieczywa z pszennej mąki oczyszczonej, które spowalnia pracę jelit i ma wręcz działanie „napędzające apetyt”. Zdrowy jest również pumpernikiel ze śruty żytniej o dużej zawartości błonnika, a dla osób z drażliwym układem pokarmowym polecam pieczywo graham.
 
Jak rozpoznać dobre pieczywo?
 
Prawdziwy razowiec jest „ciężki”, nienadmuchany, lekko mokry w środku, po przekrojeniu powinien trochę lepić się do noża, zachowywać długo świeżość, a nie kruszyć się i wysychać w przeciągu 2 dni. Nie dajmy się zwieść samej barwie pieczywa. Wygląd chleba razowego często teraz uzyskuje się za pomocą dodatku karmelu, który zabarwia go na ciemny kolor, ale również dodaje kalorii.
 
A pieczywo chrupkie?
 
Nie jest do końca prawdą, że pieczywo chrupkie jest małokaloryczne. W przeliczeniu na 100 g ma więcej kalorii niż zwykłe, a to ze względu na małą zawartość wody. W zależności od rodzaju pieczywa chrupkiego oraz stosowanych dodatków, jego wartość kaloryczna waha się między 300 a 400 kcal na 100g. Oznacza to, że energia dostarczana z kromki pieczywa chrupkiego wynosi od 25 do 50 kcal (kromki mają różną grubość, stąd różnica), a w przypadku pieczywa lekkiego wartości te wynoszą 19-25 kcal. Dla porównania 100g pieczywa razowego to 240 kcal, cienka kromka ma ok. 70 kcal.
 
Jeżeli decydujemy się na jedzenie pieczywa chrupkiego, najlepiej wybierać to produkowane z mąki z pełnego przemiału, wzbogacone ziarnami słonecznika czy siemienia lnianego. Mniejszą wartość odżywczą ma pieczywo lekkie, a jeszcze mniejszą popularne wafle ryżowe – ich przy odchudzaniu nie polecam. Uważać trzeba także na ilości spożywanego pieczywa chrupkiego, nie pochłaniajmy od razu całej paczki.
W czasie odchudzania, by obniżyć wartość posiłku, czasem 2 kromki zwykłego chleba możemy zastąpić 2 kromkami pieczywa chrupkiego, wtedy odejmiemy od takiego posiłku ok. 100 kcal. Nie rezygnujmy jednak całkowicie ze zwykłego pieczywa.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-08-12 09:02
Ogólne dieta, odchudzanie, zdrowie, kalorie, pieczywo, chleb razowy Komentarze (5)
W obecnych czasach zapomnieliśmy trochę o rybach i spożywamy je jedynie okazyjnie. Tymczasem porcję mięsa powinnyśmy zamienić na porcję ryby przynajmniej 2 razy w tygodniu! Dlaczego?
 
Co zdrowego w rybie?
 
Białko. Ryby i przetwory rybne są źródłem pełnowartościowego, dobrze przyswajalnego przez organizm białka (aż w 97%!). Białko ryb jest równie cenne jak to zawarte w mięsie zwierząt rzeźnych, a jego ilość w zależności od gatunku waha się w granicach 16-20g na 100g produktu. Ryby mogą być, tak jak drób czy mięso czerwone, podstawowym źródłem cennego dla organizmu białka, które, spożywane na co dzień w odpowiednich ilościach, bardzo nas wzmacnia.
 
Tłuszcze. W zależności od ilości zawartego w rybach tłuszczu rozróżniamy:
 
·         Ryby chude o zawartości 0,2-1% tłuszczu, np. dorsz, morszczuk, sandacz, okoń, szczupak,
 
·         średnio tłuste o zawartości tłuszczu 1,5-5% tłuszczu, np. karp, leszcz, śledź, fladra
 
·         tłuste o zawartości tłuszczu powyżej 5% np. łosoś, tuńczyk, sardynka, makrela.
 
Rozpatrując kwestie zdrowego żywienia, w temacie „tłuszcze” zazwyczaj mówimy o ich niekorzystnym działaniu na zdrowie i ograniczeniu w codziennym jadłospisie. W przypadku ryb mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. Zawierają one bowiem tzw. „dobre tłuszcze”, których z żadnej diety nie wykluczamy. Chodzi oczywiście o kwasy tłuszczowe omega-3.
 
Dla przypomnienia: Ryby są źródłem kwasu eikozapentanowego (EPA) i dokozaheksaenowego (DHA) z rodziny omega-3. Kwasy te obniżają poziom złego cholesterolu, podwyższają dobry cholesterol, mają działanie przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne, obniżają ciśnienie krwi. Mają liczne walory zdrowotne, a szczególnie podkreśla się ich znaczenie w profilaktyce i leczeniu miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca. Pamiętajmy, że kwasów tłuszczowych zawartych w rybach nie znajdziemy w żadnych innych produktach spożywczych, a podczas komponowania menu spokojnie możemy wybierać tłustsze gatunki: łososia, makrelę, sardynkę, tuńczyka czy halibuta.
 
Witaminy. Wszystkie ryby są źródłem witamin z grupy B (B1, B2, PP), a te o wyższej zawartości tłuszczu również znaczących ilości witamin A i D. Spożywanie produktów bogatych w witaminy z gr. B może zapobiec zimowym spadkom nastroju, ułatwić zapamiętywanie i wzmocnić koncentrację, ponieważ wspomagają one pracę układu nerwowego. Witamina A ma korzystne działanie na wzrok i stan naszej skóry oraz błon śluzowych, a witamina D razem z wapniem dba o właściwy stan naszego kośćca.
 
Składniki mineralne. W rybach jest ich znacznie więcej niż w mięsie, szczególnie chodzi tu o zawartość fosforu, potasu i magnezu. Ryby, które jemy ze szkielecikami, będą dodatkowo dobrym źródłem wapnia (np. sardynki w puszce), a ryby morskie ważnego dla właściwego funkcjonowania tarczycy jodu. Warto podkreślić również, że w rybach jest selen mający działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwnowotworowe.
 
Jakie ryby jeść?
 
·         Świeże. Kupując ryby, sprawdź czy są świeże. Ryba powinna mieć charakterystyczny dla gatunku zapach, oczy wypukłe i przejrzyste; przylegającą do skóry lśniącą łuskę, jasnoczerwone skrzela bez śluzu, a mięso – jasnoróżowe.
 
·         Najmniej przetworzone. Najlepiej kupuj głównie ryby świeże lub mrożone, ponieważ nie zawierają zbędnych dodatków (np. soli, konserwantów). Praktyczna uwaga – ryby najlepiej rozmrażaj szybko pod bieżącą wodą.
 
·         Gotowane, w galarecie, faszerowane, z grilla, z piekarnika, duszone z warzywami, zupy rybne. Ważna jest odpowiednia obróbka cieplna ryb. Najlepsze są te gotowane na parze, pieczone w folii lub na elektrycznym grillu, duszone, ewentualnie delikatnie smażone bez tłuszczu lub na niewielkiej ilości oliwy lub oleju rzepakowego. Ryba nie będzie już taka zdrowa, jeżeli otoczysz ją grubą panierką i usmażysz w głębokim tłuszczu np. na maśle. Lepiej unikaj również gotowych „paluszków rybnych”.
 
·         Czasem wędzone lub z puszki. Są ciekawym urozmaiceniem menu np. jako dodatek do past i sałatek, poza tym nie wymagają obróbki, więc możesz je zjeść „na szybko”. Za względu jednak na używanie soli do wędzenia i konserwowania, ryby tak przetworzone nie powinny za często znajdywać się w Twoim jadłospisie, szczególnie jeżeli masz nadciśnienie.

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-08-05 08:51
Ogólne dieta, odchudzanie, Ryby, białko, tłuszcze, kwasy omega-3 Komentarze (3)