iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Jesienią często nie chce nas się pilnować diety, rezygnować ze słodyczy czy innych ulubionych wieczornych przekąsek telewizyjnych. By jednak złagodzić wyrzuty sumienia z powodu zarzucenia diety, zaczynamy przyjmować (tak dobrze reklamowane) suplementy poprawiające trawienie, czy spalające tkankę tłuszczową. Zazwyczaj niepotrzebnie i bez dobrych rezultatów.

Stosowanie wspomagaczy odchudzania jest zbędne, a czasami nawet niekorzystne. Przyjmowane same (bez diety i aktywności fizycznej) zazwyczaj nie działają. Jeżeli nawet wywołują jakiś skutek, może to być pomoc jedynie doraźna w odchudzaniu, żadnych preparatów nie powinno się stosować przez bardzo długi czas. Kluczem do pięknej sylwetki jest trwała zmiana nawyków żywieniowych i regularna aktywność fizyczna

Asortyment wspomagaczy odchudzania jest ogromny. Działają w różny sposób przyspieszają przemianę materii, zmniejszają łaknienie, mają właściwości przeczyszczające lub moczopędne.

L karintyna

Jej działanie polega przyspieszaniu spalania tłuszczy. Karnityna to aminokwas, który transportuje cząsteczki tłuszczu bezpośrednio do tych części komórki, w których odbywa się ich spalanie. Zwiększa więc wykorzystywanie tłuszczu w komórkach i przyspiesza jego metabolizm, co może powodować przyspieszenie procesu redukcji tkanki tłuszczowej. Około 50% tej substancji jest wytwarzane w organizmie z metioniny i lizyny. Pozostałą część dziennego zapotrzebowania na ten aminokwas możemy uzupełnić dietą, spożywając produkty, takie jak mięso czy przetwory mleczne.

Stosowanie L-karnityny może wspomóc trochę spalanie tkanki tłuszczowej, co potwierdzają niektóre badania, gdy przyjmujemy ją w odpowiednich ilościach i  w odpowiedni sposób (ok. 1200 mg, w formie płynnej bezpośrednio przed treningiem). Bez aktywności fizycznej nie działa. Rodzi się pytanie czy sama aktywność fizyczna połączona z dietą nie wystarczą, aby osiągnąć ten sam efekt?

Herbatki na odchudzanie

Działają głównie przeczyszczająco i moczopędnie. Wypicie takich naparów może przynieść ulgę po zbyt obfitym i ciężkostrawnym posiłku. Nie należy pić ich jednak nagminnie, ponieważ może to doprowadzić do odwodnienia organizmu i wypłukania cennych składników z krwi. Działanie odchudzające herbatek polega głównie na zwiększaniu wydzielania soków trawiennych i przyspieszaniu pracy jelit, przez co duża część spożytego pokarmu nie zdąża się wchłonąć. W ten sposób zmniejsza się ilość przyswojonych kalorii.

Błonnik

Głównym zadaniem błonnika jest pomoc w odpowiedniej pracy jelit, regulacji rytmu wypróżnień, czyli walka z często występującymi zaparciami. Przed decyzją o przyjmowaniu któregokolwiek z preparatów radziłabym przeanalizować, czy problem zaparć nie wynika z błędów żywieniowych i braku aktywności fizycznej. Najlepszymi środkami regulującymi zaburzenia trawienia są pełnowartościowa dieta bogata w błonnik i dużo ruchu. Z tabletkami łatwo przesadzić, a za duża ilość tabletek z błonnikiem może powodować wzdęcia i biegunki, a przy długotrwałym stosowaniu tzw. wtórne zaparcia. Znaczne przekroczenie dawki błonnika może również doprowadzić do zmniejszenia wchłaniania związków mineralnych, szczególnie wapnia, cynku i żelaza.

Chrom

Obniża ochotę na jedzenie, szczególnie słodyczy. Niestety liczne badania nad działaniem tego pierwiastaka nie wykazały skutecznego działania w procesie redukcji wagi. Suplementacja chromem może jedynie być potrzebna, gdy mamy jego niedobory.

Preparaty hamujące wchłanianie tłuszczy

Najbardziej popularne, sprzedawane obecnie środki hamujące wchłanianie tłuszczu, zmniejszają jego absorpcję z układu pokarmowego o ok. 30%. Oznacza to, że ok. 1/3 tłuszczu przyjmowanego w pokarmach nie wchłania i nie odkłada się w organizmie. Przy stosowaniu tego rodzaju preparatów i tak trzeba stosować dietę nisko-energetyczną i nisko-tłuszczową. Spożycie większej ilości tłuszczu prowadzi do nieprzyjemnych wzdęć, biegunek, problemów z trzymaniem kału.

Należy pamiętać, że "wchłaniacze tłuszczu" działają tylko na tłuszcz przyjmowany, nie spowodują redukcji fałdek tłuszczu odłożonych na brzuchu czy udach. Istnieje natomiast ryzyko niedoboru witamin rozpuszczalnych w tłuszczach przy długotrwałym zażywaniu środków hamujących wchłanianie tłuszczu. Badania wskazują, że stosowanie odpowiedniej diety odchudzającej przynosi podobne efekty co przyjmowanie opisanych wyżej preparatów i stosowanie diety.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-10-18 12:13
Ogólne dieta, odchudzanie, zdrowie, wspomaganie Komentarze (2)

Obróbka termiczna potraw zawsze wzbudza wiele pytań i kontrowersji. Gotowanie w małej ilości wody lub na parze uznawane są za najzdrowsze metody przygotowywania posiłków. Dla wielu jednak najbardziej praktyczne i najczęściej stosowane jest smażenie. Czy można smażyć zdrowo?

Każda metoda przygotowywania posiłków może być zdrowa, trzeba tylko odpowiednio ją przeprowadzać. Smażenie polega na ogrzewaniu produktu w dużej lub małej ilości tłuszczu w tempertaturze 170-220 st. C.

Zasady zdrowego smażenia:
    Najlepiej smażyć na patelniach teflonowych albo wykonanych ze stali nierdzewnej. Potrawy przygotowane tą metodą obróbki cieplnej mają wysokie walory smakowe i są zdrowe, ponieważ nie zawierają dodatkowego tłuszczu.
    Ewentualnie można użyć do krótkotrwałego smażenia odrobiny oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek to tłuszcze najlepiej nadające się do wysokich temperatur.
    Nie polecam tradycyjnego smażenia na maśle. Podczas podgrzewania masła, szczególnie w bardzo wysokich temperaturach, wytwarza się związek zwany akroleiną. Masło poddane wysokiej temperaturze bardzo szybko ulega dymieniu, następuje rozpad hydroliza kwasów tłuszczowych. W procesach tych powstaje właśnie akroleina. Działa ona drażniąco na błony śluzowe, nadaje nieprzyjemny zapach i smak, jest niekorzystna dla zdrowia. Badania wskazują, że może mieć działanie mutagenne i kancerogenne.
    Nie wysmażajmy potraw. Podczas długiego smażenia tłuszczów z wielonienasyconych kwasów tłuszczowych tworzą się monomery cykliczne ( np. benzopiren), które mogą uszkadzać wątrobę, nerki, serce i mieć działanie kancerogenne. Podczas długotrwałego smażenia może też dojść do częściowego uszkodzenia białek (aminokwasów) przez co stają się one niepełnowartościowe.
    Nie używajmy do obsmażania panierki. Panierka z bułki tartej czy mąki chłonie tłuszcz jak gąbka (nawet do 70% tłuszczu użytego do smażenia zostaje w produkcie).
Dobrą metodą przygotowywania potraw jest duszenie, czyli proces smażenia połączony z gotowaniem. Najpierw produkt poddaje się krótkiemu smażeniu w małej ilości tłuszczu lub bez jego użycia, a następnie podlewa się go małą ilością wody i podgrzewa pod szczelną pokrywą w temperaturze ok. 100 st. C. Potrawy przygotowane tą metodą są smaczne, łatwo strawne i mają duże zastosowanie  w dietetyce.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-10-15 16:38
Ogólne dieta, jedzenie, zdrowie, gotowanie, smażenie Komentarze (2)

 

 

Posiłki dietetyczne nie muszą być nieatrakcyjne i monotonne. Poniżej kilka propozycji dań ze zdrowych składników w bardziej oryginalnej aranżacji.. ;)

Na śniadanie

W rozpiskach diet zdrowotnych czy odchudzających, często przewija się zalecenie o codziennym spożywaniu płatków owsianych. Niektórzy moi pacjenci krzywią się na samą myśl o jedzeniu klasycznej owsianki. Im proponuje przygotowanie placków z otrębów owsianych, które mogą być zdrowym deserem, lub, w połączeniu z jogurtem naturalnym lub kefirem propozycją oryginalnego śniadania.

Placuszki owsiane z suszoną żurawiną.

Składniki: (na jedną porcję)

  • 4 łyżki otrębów owsianych
  • Jajko
  • Czubata łyżka serka białego homogenizowanego naturalnego
  • Łyżka suszonej żurawiny
  • Łyżeczka oleju najlepiej rzepakowego

Otręby mieszany w miseczce z jajkiem serkiem i żurawiną. Na patelni rozgrzewamy olej, kładziemy na niego łyżką placuszki (wychodzą ok. 4 sztuki) i pieczemy z dwóch stron, aż będą delikatnie rumiane.

Na obiad

Makaron lubi prawie każdy. Można go jeść nawet podczas odchudzania. Wystarczy zwykły makaron, zamienić na razowy, wyprodukowany z mąki z pełnego przemiału, będący źródłem dobrych węglowodanów i nie mieszać go z tłustym śmietanowym sosem.

Spaghetti z indykiem i cukinią

Składniki: (na 2 porcje)

  • 100g (sucha masa) makaronu razowego spagetti
  • 250g filetu z piersi indyka (można ewentualnie zastąpić kurczakiem)
  • Mniejsza cukinia (ok. 200g)
  • Pół cebuli (ok. 40g)
  • 2 pomidory ok. 300g (można zastąpić puszką pomidorów bez dodatków, bez skórki)
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • Ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • zielenina (natka pietruszki) ok. łyżki posiekanej
  • przyprawy: szczypta, soli, pieprzu, ewentualnie ulubione zioła.

Na patelni rozgrzewamy olej. Cebulę i czosnek drobno siekamy i wrzucamy na patelnię, czekamy aż cebula się zeszkli. Indyka drobno siekamy (można też zmielić) i dodajemy do cebulki z czosnkiem, całość smażymy 5 minut. Pomidory parzymy i obieramy ze skórki, a następnie drobno siekamy, cukinię kroimy w kostkę (1/4 plasterki) i dodajemy do dania razem z koncentratem. Doprawiamy do smaku i całość dusimy jeszcze ok. 15 min pod przykryciem (można dodać trochę wody). W między czasie gotujemy makaron (zgodnie z instrukcją na opakowaniu) w lekko osolonej wodzie. Na talerze wykładamy makaron, polewamy go przygotowanym sosem i posypujemy pietruszką.

Na przekąskę

Coś dla fanów przekąsek telewizyjnych. Chipsy i paluszki wymieniamy na niskokaloryczne warzywa i pełną kwasów tłuszczowych omega 3 oraz jodu makrelę.

Zawijaski z makrelą

Składniki:

  • 3 liście sałaty np. lodowej
  • 90-100g filetu z makreli
  • Pół opakowania serka homogenizowanego naturalnego (75g)
  • Ząbek czosnku
  • 3 słupki ogórka zielonego (50g)
  • Szczypta soli i pieprzu, zioła

Makrelę przyprawiamy do smaku i gotujemy na parze (ok. 15-20min), następnie studzimy i dzielimy na 3 kawałki. Sałatę smarujemy serkiem zmieszanym ze zmiażdżonym czosnkiem, na każdy liść kładziemy kawałek ryby i słupek ogórka, zawijamy (można związać szczypiorkiem).

Na kolację

Krupnik to pożywne rozgrzewające danie, idealne na chłodniejsze jesienne wieczory. Dodatek pomidorów, sprawia, że ta klasyczna, polska zupa nabiera trochę odmiennego smaku, a zamiana drobnej kaszy na pęczak, podwaja ilość błonnika w porcji, dzięki czemu danie to może być jedzone nawet przez osoby dbające o linię.

Pomidorowy krupnik z pęczaku

Składniki: (na 2 porcje)

§  50g (sucha masa) kaszy pęczak

§  Włoszczyzna: Marchew (100g), Pietruszka (50g), kawałek selera (50g),

§  2 małe ziemniaki (120g)

§  Pomidor (150g)

§  Przyprawy: szczypta soli, pieprzu, natka pietruszki

Kaszę zalewamy zimną wodą i moczymy ok. 15 min., następnie gotujemy do miękkości ok. 20 min. Włoszczyznę i ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy od wrzącej wody do miękkości warzyw, po 10 min dodajemy pokrojonego pomidora bez skórki. Gotujemy jeszcze kilka minut, łączymy z kaszą i przyprawiamy do smaku, posypujemy natką pietruszki.

SMACZNEGO!

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-10-06 10:11
Ogólne dieta, zdrowie, obiad, kolacja, śniadanie, przekąska Komentarze (2)