iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

To liczna grupa witamin rozpuszczalnych w wodzie. Związki te niezbędne są do przebiegu procesów energetycznych oraz funkcjonowania układu nerwowego (chronią przed depresją, ułatwiają zapamiętywanie). Ale pomagają też zachować dobry wygląd i w tym kontekście dziś je przedstawiam.

Odpowiedni poziom witamin z grupy B w diecie może pomóc, jeżeli mamy problemy z niedoskonałościami skóry. Poniżej zbór informacji o tych cennych związkach.

Witamina B1

W czym pomoże? Przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Nasiona słonecznika i sezamu, orzechy, nasiona roślin strączkowych, mięso, kasze.

Witamina B2

W czym pomoże? Nieelastyczna skóra, trądzik, pękanie warg, zajady, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Podroby (np. wątróbka), jajka (żółtko), sery, migdały, nasiona słonecznika, dyni, nasiona roślin strączkowych, suszone morele i śliwki, mięso.

Witamina B3 (PP)

W czym pomoże? Łuszcząca się skóra, wypadanie włosów, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Wątroba, mięso, drób, ryby, produkty zbożowe z pełnego ziarna, nasiona roślin strączkowych, nasiona słonecznika, suszone morele.

Witamina B6

W czym pomoże? Łuszcząca się skóra, trądzik, pękanie warg, zajady, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Ryby, nasiona roślin strączkowych, nasiona słonecznika, orzechy, kasze, wątroba, drób, ryż brązowy.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-28 08:34
Ogólne kuchnia, dieta, witaminy, przepis Komentarze (0)

W długie zimowe dni, nasz organizm potrzebuje więcej snu. Jak jeść w ciągu dnia i wieczorem by nocny relaks był jak najlepszej jakości?

Na odpowiednią jakość snu pracujemy cały dzień. Zadbajmy o wartościowe menu już od rana. Przede wszystkim niezbędna jest regularność jedzenia posiłków, by nie doprowadzić do zbytniej kumulacji przyjmowanej energii na wieczór. Powinnyśmy jeść 5 posiłków dziennie co ok. 3 godziny, ostatni na 3-4 godziny przed położeniem się spać. Czas między kolacją, a udaniem się na spoczynek potrzebny jest by organizm zdążył spalić pożywienie, by to co zostało zjedzone nie odłożyło się w postaci zbędnego tłuszczu, jak również by nasz układ pokarmowy nie pracował intensywnie w nocy.

Co jeść przed snem?

W ciągu dnia zmienia się tempo przemiany materii, najszybsze jest rano i stopniowo w ciągu dnia maleje, osiągając wartość najmniejszą wieczorem. Z tego powodu kolacja powinna być lekka i niskokaloryczna.

Pamiętajmy jednak by nie rezygnować z ostatniego posiłku. Konsekwencją tego może być zbyt duże uczucie głodu wieczorem, spadek poziomu cukru w organizmie, co z kolei wywołuje problemy z zaśnięciem. Poza tym bardzo często upieranie się przy nie jedzeniu kolacji, kończy się zastępowaniem tego posiłku wieczornymi przekąskami zazwyczaj tłustymi i bardziej kalorycznymi (np. chipsy, orzeszki) niż dobrze zbilansowany posiłek. Nie zjedzenie zaplanowanej o odpowiedniej porze kolacji, często też powoduje, że nie możemy zasnąć z głodu i zaczynamy jeść bardzo późno, tuż przed snem.

Ostatni posiłek na pewno nie może być zbyt obfity (kaloryczny). Przykładowo; standardowa dieta dla kobiety powinna dostarczać ok. 1800 kcal dziennie, ok. 20% z tej energii przeznaczamy na kolację czyli 350 kcal. Ważne by znalazł się w niej produkt będący źródłem białka pełnowartościowego (mięso, ryba, ser, jajka) które dobrze nas nasyci i da organizmowi materiał do regeneracji komórek. Mięsa i ser to źródło tryptofanu, z którego powstaje serotonina i melatonina, w odpowiedniej ilości gwarantujące spokojny sen.

Kolejnym ważnym składnikiem kolacji są warzywa jako źródło witamin i minerałów, a także niskokaloryczny wypełniacz posiłku, który bardzo często potrzebujemy by był obfity. Kolacja nie powinna bazować na produktach skrobiowych. Pieczywo, kasza, ryż, makaron mają stanowić tylko dodatek. Spożycie zbyt dużej ilości produktów będących źródłem węglowodanów na noc może powodować tycie, bo to źródło łatwoprzyswajalnej energii, której późną porą możemy już nie wykorzystać. Jeżeli się odchudzamy rezygnujemy w kolacji z produktów skrobiowych, a jej kaloryczność powinna wynosić 200-250 kcal.

Kolacja może być jedzona na ciepło lub zimno; dobrym pomysłem na ten posiłek jest porcja chudego mięsa lub ryby w otoczce z warzyw z dodatkiem ryżu lub kaszy, sałatka z chudą wędliną, jajkiem lub zupa warzywna z gotowanym mięsem.

Jeżeli mimo zjedzenia ostatniego posiłku, późnym wieczorem zaczyna nam doskwierać głód, możemy skusić się na przekąskę przed snem, ale lekkostrawną i niskoenergetyczną np. warzywa surowe lub gotowane, soki warzywne, ewentualnie kawałek sera chudego, jogurt, kefir lub jak często się uważa, pomagające z zaśnięciu ciepłe mleko(zawiera tryptofan)
Do kolacji warto napić się naparu z ziół np. regulujących trawienie; mięty, melisy czy rumianku lub zielonej herbaty.

Czego unikać?

By sen był dobrej jakości na ostatni posiłek przede wszystkim unikamy produktów ciężkostrawnych, długo zalegających w żołądku, czyli smażonych, tłustych mięs, sosów, sałatek z majonezem, warzyw takich jak cebula, por, kapusta, nasion roślin strączkowych, które jedzone w dużej ilości mogą wywoływać wzdęcia. Unikajmy też ostrych przypraw, zwiększających ryzyko pojawienia się zgagi, jak również przekąsek w stylu frytki czy chipsy.

Nie objadajmy się na noc, nie spożywajmy posiłków o dużej objętości. Jeśli w żołądku znajduję się za dużo pokarmu, może zacząć się on cofać się do przełyku, szczególnie jak się położymy. Odczuwamy wtedy pieczenie w klatce piersiowej, czyli zgagę. Na wieczornym obżarstwie cierpią też woreczek żółciowy i trzustka, które muszą pracować dwa razy bardziej intensywnie. Te wszystkie zaburzania powodują problemy z zasypaniem i gorszą jakość snu.

Przed snem należy unikać również mocnej kawy i herbaty, a także napojów energetyzujących. Pobudzające działanie kofeiny (lub guarany) w nich zawartej może utrzymywać się przez kilka godzin, a u niektórych osób nawet przez kilkanaście.

Uwaga na alkohol! Niewielka jego ilość (np. kieliszek wytrawnego wina) może pomóc się rozluźnić i ułatwić zaśnięcie, w większych ilościach podniesie ciśnienie krwi i zaburzy sen. Po bardzo dużej ilości alkoholu uśniemy, ale w wyniku toksycznego jego działania, nie będzie więc to więc taki relaks jak w przypadku snu fizjologicznego.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-21 14:03
Ogólne alkohol, dieta, zdrowie, sen Komentarze (0)

Co przygotować ukochanemu na romantyczną kolację? Posiłek z udziałem poniżej wymienionych produktów, w połączeniu z odpowiednim romantycznym nastrojem, może przyczynić się do walentynkowej nocy pełnych miłosnych uniesień.

Sekret działania afrodyzjaków tkwi głównie w usprawnianiu pracy układu nerwowego, hormonalnego oraz krążenia, przez co układ płciowy lepiej funkcjonuje i jest bardziej wrażliwy na bodźce. Dieta bogata w naturalne afrodyzjaki ma korzystny wpływ na poczucie komfortu w sypialni, ochotę na seks i intensywność erotycznych doznań. Jakie produkty wykazują takie działanie?

Owoce morza. Ostrygi, małże, krewetki, ośmiornice i homary uważane są za najsilniejsze afrodyzjaki, ze względu na wysoką zawartość cynku, który podnosi poziom testosteronu, hormonu odpowiedzialnego za libido. Regularnie spożywane chronią przed niepłodnością oraz wzmagają apetyt na seks. Podobno Casanova zapewniał swoją niezachwianą wydolność seksualną spożywaniem 50 sztuk ostryg dziennie.

Przyprawy. Imbir, pieprz i chili  pobudzają krążenie i rozgrzewają, lubczyk, gałka muszkatołowa, kardamon - powodują lekkie przekrwienie narządów rodnych, co zwiększa ich wrażliwość na bodźce, cynamon i kardamon dodany do kawy lub deseru wyostrza zmysły. Smak i zapach wanilii podnosi libido i pobudza zmysły, dlatego wyjątkową popularnością cieszą się perfumy z nutą tego aromatu.

Orzechy. Zawierają witaminę E, nazywaną witaminą młodości i płodności, zwiększa libido, a jej niedobór zmniejsza wilgotność śluzówki pochwy, co utrudnia zbliżenie.

Seler. Wprawia w dobry humor i pobudza pracę gruczołów płciowych. Nazywany także naturalnym lekiem na potencję. Seler działa dobroczynnie na układ nerwowy, pobudza apetyt i ułatwia trawienie. Ponadto oczyszcza organizm z zalegających toksyn i łagodzi utrzymujące się stany przemęczenia.

Czekolada. Poprawa humor, a przez to zwiększa ochotę na miłosne igraszki. Zawiera fenyloetyloaminę, związek, który wprowadza w stan euforii i zadowolenia z siebie, poprawia nastrój, co wpływa na aktywność seksualna. Czekolada zawiera też teobrominę - alkaloid który pobudza, podobnie jak małe ilości kofeiny.

Alkohol. Czerwone wino rozluźnia i odpręża. Zawiera też bor, pierwiastek, który stabilizuje poziom estrogenów w organizmie kobiety. Estrogeny mają duży wpływ na twój popęd seksualny, ich niedobór może odebrać ochotę na seks. Szampan - pod jego wpływem uwalniają się endorfiny i dopaminy, zwane hormonami szczęścia. To one odpowiadają za nasze pobudzenie i przyspieszone bicie serca. Pamiętajmy jednak, że za duża dawka alkoholu może zaowocować spadkiem aktywności seksualnej.

Pamiętajmy by nie objadać się przed bliskimi spotkaniami. Za duże porcje jedzenia, szczególnie tego ciężkostrawnego, są nie tylko tuczące, ale też negatywnie wpływają na gospodarkę hormonalną organizmu, obniżają poziom testosteronu i estrogenów, zmniejszając tym samym ochotę na seks. Unikajmy też przed randką warzyw wzdymających; fasoli, warzyw kapustnych, cebuli i czosnku - powodują wzdęcia i nieprzyjemne uczucie ciężkości w żołądku.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-14 13:55
Ogólne walentynki, afrodyzjak, potrawy Komentarze (0)

Mówi się, że w Tłusty Czwartek pączki kalorii nie mają, a nie jedzenie ich w tym szczególnym dniu może przynieść pecha. Dziś więc nawet osoby na diecie mogą zrobić małe odstępstwo, w postaci tego słodkiego przysmaku. Oczywiście z umiarem jeden pączek wystarczy!

Pączki przygotowywane są z ciasta drożdżowego z pszennej mąki, smażone w głębokim tłuszczu na oleju lub smalcu, zazwyczaj nadziewane konfiturą różaną lub owocami, obsypane cukrem pudrem, lukrowane lub polane czekoladą.. Zawierają więc mnóstwo kalorii pochodzących  z cukru, mąki i tłuszczu. Jeden pączek (60-70g) dostarcza prawie 300 kcal i 12g tłuszczu. Część tego tłuszczu stanową kwasy tłuszczowe nasycone i kwasy tłuszczowe trans, które są główną przyczyną podwyższonego poziomu cholesterolu, zwiększają ryzyko chorób układu krążenia, jak również cukrzycy.

Pączków nie da się przygotować na parze, albo zrobić w wersji light. One po prostu muszą być ciężkostrawne i kaloryczne. Pomimo tego, pozostając w zgodzie z tradycją w Tłusty Czwartek możemy sobie pozwolić na jednego pączka, nawet jeżeli jesteśmy na diecie odchudzającej. Najważniejsze żeby poprzestać na jednym, najlepiej zjedzonym w pierwszej połowie dnia, nie na wieczór (by była okazja żeby go spalić).

Niestety często zjedzenie jednego pączka jest znakomitą zachętą do spożycia kolejnego. Cukier w nim zawarty powoduje bardzo szybki wzrost glukozy  we krwi, a następnie jej spadek, co powoduje konieczność zjedzenia kolejnej słodkości. Nadmiar glukozy w organizmie szybko wykorzystywany jest do syntezy trójglicerydów, co oznacza odkładanie się w komórkach tłuszczowych dodatkowego tłuszczyku i wzrost kilogramów na wadze. Uważajmy więc i nie kupujmy więcej niż jednego paczka!

Pączka najlepiej zjeść po pełnowartościowym posiłku np. obiedzie. Gdy jedzenie słodkości połączymy z posiłkiem o odpowiedniej ilość węglowodanów złożonych, najlepiej ze źródeł takich jak razowe pieczywo, brązowy ryż, gruba kasza, które nie powodują tak gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi, efekt zaburzeń poziomu glukozy we krwi będzie mniejszy.

Zjedzenie pączka można ewentualnie odpracować  np. przez ok. 45-minutowy bieg lub uczestnictwo w dodatkowej godzinie aerobiku. 
Uważajmy też na faworki, które w 100g (6-7 sztuk) zawierają ponad 500 kcal i ponad 30g tłuszczu!
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-07 12:11
Ogólne dieta, pączki, słodycze Komentarze (0)