iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Lato w pełni! Przy 30 st. w cieniu apetyt nie dopisuje, więc często zapominamy o jedzeniu... Możemy zmniejszyć porcje posiłków, komponować posiłki na bazie warzyw i owoców, ale przede wszystkim nie zapominajmy o piciu! Nasz organizm potrzebuję teraz naprawdę dużo płynów!
 
W czasie upałów nie można zapominać o uzupełnianiu płynów przez cały dzień. Wg. norm ustalonych przez Instytut Żywności i Żywienia kobieta powinna przyjmować ok. 2700 ml wody na dobę, mężczyzna 3700 ml. Zapotrzebowanie to zwiększa się w czasie upałów o ok. 500 ml. Przy zrównoważonej diecie, bogatej w warzywa i owoce ok. 1 litra wody przyjmujemy z pożywienia. Cześć możemy również dostarczyć z napoi, takich jak soki warzywne (np. pomidorowy) i owocowe, herbaty owocowe i ziołowe. Te płyny nie napoją nas jednak tak dobrze jak woda, która powinna być podstawą ogólnej puli przyjmowanych płynów w ciągu dnia (ok. 2 litrów na dzień).
Ważne by była to dobra woda, która poza tym, że gasi pragnienie, dostarcza nam trochę składników mineralnych. Warto sprawdzić zawartość składników mineralnych na etykiecie butelki i wybierać te o mineralizacji powyżej 500 ml. Jeżeli podczas upałów mocno się pocimy nie wybierajmy wód z obniżoną zawartością sodu, ponieważ wtedy tracimy dużo tego pierwiastka.
Wodę pijmy powoli, małymi łykami przez cały dzień, tak by wyprzedzać uczucie pragnienia. Suchość w ustach, oznacza, że organizm już się trochę odwodnił, unikajmy więc pojawiania się tego symptomu.
Pijmy napoje w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzone. Gorące płyny sprawiają, że więcej się pocimy, a przez to tracimy sole mineralne i zaburzamy równowagę elektrolitową organizmu. 
Nie gaśmy pragnienia coca-colą i kawą. Kofeina w nich zawarta ma działanie moczopędne, więc delikatnie odwadniające. Poza tym cola ma dużo cukru, a dwutlenek węgla w niej zawarty może powodować uczucie wzdęcia i ciężkości.
Uważajmy też na alkohol, lepiej unikać go podczas upałów, nawet tego niskoprocentowego. Zimne piwo, w pierwszym momencie doskonale gasi pragnienie, jednak w krótkim czasie doprowadza do odwodnienia organizmu. Każdy alkohol hamuje działanie wazopresyny hormonu zapobieganiu nadmiernej utracie wody z moczem. 
Pamiętajmy, że źródłem płynów jest także jedzenie. By więc jeszcze bardziej nawodnić organizm jedzmy dużo bogatych w wodę warzyw, owoców, napoi mlecznych, koktajli i zup (np. w postaci chłodników).
 
Idealne danie na upalne dni:
Chłodnik z botwinki:
 
Składniki (na 6 porcji):
 
pęczek botwinki (większy)
półtora większego ogórka zielonego
ok. 800g kefiru (kwaśnego - polecam robico)
Kilka rzodkiewek
koperek, szczypiorek
trochę soku z cytryny
trochę czosnku
sól i pieprz
 
Sposób przygotowania:
 
Buraki obrać i wrzucić do wody - gotować (pokrojone na połówki - ćwiartki - w zależności od rozmiaru), resztę botwinki drobno posiekać i dodać do buraków, które jak zrobią się miękkie wyjąć - utrzeć i wrzucić z powrotem do garnka i gotować dalej doprawiając sokiem z cytryny, 
solą i pieprzem. Po ugotowaniu poczekać aż zupa trochę ostygnie i dodać: kefir, startego na tarce ogórka (obranego ze skórki), posiekane rzodkiewki, posiekany koperek, szczypiorek, zmiażdżony czosnek (wszystko wg. gustu), włożyć do lodówki i chłodzić przez kilka godzin.
Do każdej porcji zjeść gotowane jajko.
 
 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-06-20 10:09
Ogólne Komentarze (0)