iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Gdy za oknem brzydka pogoda, ochota na łakocie wzrasta.. Zamiast sięgać po słodycze ze sklepu, przygotujmy zdrowy zamiennik ciastka owsiane bez tuczącej mąki i cukru!

CIASTECZKA OWSIANE

Składniki (ok. 12 sztuk):
80g płatków owsianych
30g otrąb pszennych
15 g pestek dyni
40g suszonej żurawiny
jabłko (mniejsze)
duże jajko lub 2 mniejsze
2 łyżki serka homogenizowanego naturalnego
łyżeczka cynamonu
łyżka oleju
 
Sposób przygotowania:
Jabłko obieramy i trzemy na tarce lub drobno kroimy, wszystkie składniki mieszamy dokładnie w misce. Blachę wykładamy papierem do pieczenia  lub folią aluminiową smarujemy olejem. Łyżką nakładamy kuleczki z ciasta (nie musi być bardzo zawarte i tak się upiecze, jeżeli nie lepi się w ogóle dodać trochę serka lub jajka) na blachę, wkładamy do piekarnika i pieczemy 20-25 min w temperaturze 160-180 stopni.
 
Takie ciasteczko to dobry pomysł na przekąskę, deser czy nawet śniadanie w połączeniu ze szklaną mleka lub jogurtu/kefiru.
Super sycące, naładowane dobrą energią z naturalnych składników, a do tego źródło błonnika, składników minerlanych i witamin.
 
Płatki owsiane bogate w błonnik,szczególnie ten obniżający poziom cholesterolu i zmniejszający wchłanianie tłuszczu w jelitach.
Otręby pszenne bogate w błonnik przyspieszający perystaltykę jelit, doskonały na zapracia.
Pestki dyni bogate w błonnik, magnez, cynk, miedź, witaminę E
Żurawina naturalny środek na problemy z układem moczowym, mają też pozytywne działanie jeżeli chodzi o cholesterol; obniżają zły, podwyższają dobry.
Jajko i serek źródło pełnowartościowego, sycącego i podnoszącego tempo przemiany materii białka.
Cynamon reguluję poziom cukru we krwi, dzięki czemu zapobiega nagłym napadom głodu.
 
Jedno ciasteczko ma ok. 60 kcal, jest smaczne a całkowicie bez cukru jak w przypadku ciastek sprzedawanych w sklepach, to źródło błonnika, magnezu, potasu, witamin z gr. B. kwasu foliowego
 
Smacznego!
 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-09-26 15:10
Ogólne Komentarze (0)

Dziś coś praktycznego przepis na zupę, zdrową, niskokaloryczną i rozgrzewającą, idealną na chłodniejsze dni! 

KREM Z CUKINII Z JAJKIEM I PŁATKAMI MIGDAŁÓW :)
Składniki (na 4 porcje):
- 2 cukinie (ok. 700-800g)
- 2 ziemniaki (ok. 150g)
- większa cebula (ok. 130g)
- łyżka oleju rzepakowego
- 1 litr wywaru warzywnego
- 100g serka Bieluch
- przyprawy: szczypta soli, pieprzu, suszona bazylia
- 2 jajka
- 4 łyżki płatków migdałów (40g)
 
Sposób przygotowania:
Cukinię, ziemniaki i cebulę kroimy w większą kostkę i dusimy na patelni na oleju. Po kilku minutach podlewamy małą ilością wody. Gdy woda odparuje, dodajemy przyprawy, całość wrzucamy do garnka i zalewamy wywarem. Gotujemy ok. 15-20 min i miksujemy. Na koniec mieszamy z serkiem. Do każdej porcji - miseczki zupy - dodajemy 1/2 gotowanego jajka i łyżkę płatków migdałów. I gotowe!
 
Porcja zupy: 220-230 kcal.
SMACZNEGO!
 
Po zjedzeniu takiej zupy będziemy nasyceni. Ciepłe dania rozluźniają mięśniówkę żołądka, wpływają na uczucie relaksu po jedzeniu, wspomagają procesy trawienia, pobudzają krążenie. Dodatkowo jedząc duże ilości zup dostarczamy organizmowi więcej płynów, których często przyjmujemy za mało jesienią, bo organizm odczuwa mniejsze pragnienie.
W naszej diecie powinny przede wszystkim znaleźć się zupy z dużą ilością warzyw, czyli gęste od rozdrobnionych warzyw, a nie śmietany czy zasmażki!
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-09-19 11:59
Ogólne Komentarze (0)

W okresie letnio-jesiennym, gdy pogoda za oknem zmienia się z dnia na dzień, często się przeziębiamy i łapiemy różne infekcje, ze względu na spadek odporności organizmu. Mniejsza dawka promieni słonecznych i niższe temperatury powodują też gorsze samopoczucie. Warto więc dobrze zaplanować codzienne menu, by każdy spożywany posiłek  był wartościowy i nie zabrakło w nim składników potrzebnych do właściwej pracy układu immunologicznego. 

Regularność spożywania posiłków najważniejsza!

Zawsze na pierwszym miejscu, wymieniana do znudzenia, ale najważniejsza, rada: posiłki jedzmy jak najbardziej regularnie, najlepiej co 3 godziny (zaczynając od samego rana, 0,5 godziny przebudzeniu), unikając w ten sposób osłabienia organizmu i uczucia silnego głodu.

 
Na jakie składniki i produkty szczególnie zwrócić uwagę jesienią?
 
Wahania temperatur zarówno na dworzu i ogrzewanych pomieszczeniach pracy mogą powodować spadek odporności. By zapewnić właściwe funkcjonowanie układu immunologicznego konieczna jest codzienna, odpowiednia dawka witaminy C. Jej głównym źródłem są oczywiście warzywa i owoce, a szczególnie papryka, brokuł, kapusta, brukselka, owoce cytrusowe, kiwi, porzeczki, jagody. Pamiętajmy o nich zawsze komponując dzienny jadłospis.
Pijmy dużo napojów mlecznych fermentowanych, takich jak jogurty czy kefiry, co najmniej 2 szklanki dziennie! Zawierają dobre bakterie probiotyczne, które zasiedlając przewód pokarmowy, chronią przed tymi złymi chorobotwórczymi. 
Szczególnie w chłodne dni pamiętajmy by nie wychodzić z domu do pracy bez pożywnego śniadania! Ważne jest też spożywanie przynajmniej jednego ciepłego posiłku w ciągu dnia. Ciepłe dania rozluźniają mięśniówkę żołądka, wpływają na uczucie relaksu po jedzeniu, wspomagają procesy trawienia, pobudzają krążenie, przez co wpływają na właściwe ogrzanie organizmu. Jeżeli nie uda nam się zjeść w pracy lunchu na ciepło, zjedzmy gorącą kolację, np. rozgrzewającą, sycącą zupę. Na jesienne chłody szczególnie godne polecenia są zupy z pomidorów, buraków, z dodatkiem czosnku, cebuli i aromatycznych przypraw. W ciągu dnia pijmy zamiast kawy pijmy herbaty z dodatkiem rozgrzewających, korzennych przypraw: goździkami, imbirem, cynamonem. Unikajmy alkoholu, po jego spożyciu efekt rozgrzania jest chwilowy. Alkohol powoduje rozszerzenie naczyń, co przyspiesza wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. 
Co poprawi nasz nastrój i uchroni przed powakacyjną depresją? Posiłki o odpowiedniej ilości produktów zbożowych pełnoziarnistych, które są odpowiedzialne za stałe utrzymanie poziomu cukru we krwi, właściwe odżywienie mózgu i zapobiegnie spadkom nastroju. Produkty te to także źródło łagodzącego stres i napięcie magnezu. Nasz układ nerwowy wspiera dodatkowo witamina B1 i B6, których niedobór może doprowadzić nawet do depresji. Na przekąskę jedzmy więc bogate w te witaminy nasiona słonecznika i orzechy. 
Pamiętajmy o codziennej porcji białka - to składnik odpowiedzialny za odbudowę i regenerację komórek nerwowych. Jego niedobór może spowodować zaburzenia w procesach myślenia. Bogate w białko mięso i ser to też źródło tryptofanu, z którego powstaje serotonina (hormon szczęścia). Jesienią nie ograniczajmy za bardzo tłuszczu, spożywajmy  go w postaci tłuszczów roślinnych (oliwa z oliwek, oleje roślinne dodawane do warzyw). Badania wskazują, że dieta bardzo niskotłuszczowa może przyczynić się do rozwoju chorób układu nerwowego np. depresji. 
Nie zapominajmy o aktywności fizycznej! Po ćwiczeniach zastrzyk energii i lepszy humor gwarantowany!!! Zrezygnujmy z samochodu, podróżujmy do pracy i z pracy piechotą (w miarę możliwości), co jakiś czas odejdźmy w ciągu dnia od komputera by się rozruszać .
Jesienią warto też zadbać o zachowanie, uzyskanej w czasie wakacji, atrakcyjnej opalenizny. Pomoże w tym zawarta warzywach (takich jak marchew, czerwona papryka, pomidory, dynia, szpinak, brokuły, brukselka) prowitamina A, czyli beta-karoten (najsilniejszy barwnik z grupy karotenoidów). Pamiętajmy by produkty te jeść zawsze z małym dodatkiem tłuszczu - łyżką oleju czy oliwy z oliwek, co gwarantuje odpowiednie wchłanianie tej witaminy. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-09-12 17:04
Ogólne Komentarze (0)

Rozpoczął się nowy rok szkolny. Dla wielu z nas oznacza to powrót z urlopów do pracy. Pamiętajmy by w napiętym harmonogramie codziennych obowiązków pamiętać o regularnym i zdrowym odżywianiu. Poniżej o tym, jakie błędy dietetyczne najczęściej popełniamy podczas dnia pełnego pracy 

Bardzo często w pracy jemy za mało. Duża ilość obowiązków powoduje, że zapominamy o posiłkach, a spadki energii redukujemy kawą lub napojami energetycznymi, za to najadamy się wieczorem, po powrocie do domu. Wygłodzony organizm szybko kumuluje dostarczoną na raz dużą ilość energii, co owocuje przyrostem dodatkowych kilogramów. 
 
Nawet jak znajdziemy czas by zjeść posiłek w pracy, jego jakość pozostawia wiele do życzenia Często są to wysokokaloryczne fast foody, zamówiona pizza, czy danie z mc donalda lub kfc, kebab. Duża porcja frytek to 470 kcal, duży hamburger ok. 500, kawałek kurczaka z kfc 370.
Uważajmy na standardową ofertę Pana kanapki, z której często korzystamy po przyjściu do pracy. Lepiej zrezygnować z jasnego pieczywa, masła, majonezu i sosów majonezowych, dużej ilości żółtego sera - skomponowana w ten sposób kanapka może mieć nawet ponad 600 kcal. To stanowczo za dużo jak na II śniadanie.. 
Często też objadamy się bułami; drożdżówkami i pączkami, francuskimi rogalikami. Pączek ma ponad 300 kcal, a średniej wielkości drożdżówka z budyniem nawet ponad 400! 
Dużym błędem wynikającym z braku spożywania regularnie odpowiednich posiłków w pracy jest podjadanie często śmieciowych przekąsek; paluszków, chipsów, ciastek posuniętych przez koleżankę lub picie napojów gazowanych, słodzonych soków owocowych, słodkiej kawy ze śmietanką. Produkty takie spożywamy zazwyczaj nieświadomie, powodując przyjmowanie ogromnych ilości niezdrowych kalorii.
Tycie w pracy mogą powodować też inne produkty, które często uznawane są jako zdrowe i niskokaloryczne. Osoby chcące odżywiać się odpowiednio, często serwują sobie w ciągu dnia pracy duże opakowania słodkich jogurtów i całe paczki wafli ryżowych - produktów kojarzących się z jedzeniem niskokalorycznym. Tymczasem litrowy jogurt pitny owocowy ma ok. 600 kcal! To więcej energii niż przeciętnej budowy kobieta powinna przyjąć na obiad. 
Nie do końca dobrym rozwiązaniem są też popularne teraz, sprzedawane w sklepach  gotowe sałatki. By warzywa wcześniej przygotowane i spakowane do pudełeczka były świeże i "w formie" potrzebna jest pewna dawka konserwantów i sztucznych dodatków. To pierwszy minus. Im warzywa dłużej leżą w rozdrobnionej formie, tym bardziej tracą na wartości.. Poza tym taka sałatka w porcji zawiera o wiele więcej kalorii niż jej samodzielnie dietetycznie przygotowany odpowiednik. Dania i zupki z proszku też nie są dobrze zbilansowanym, odżywczym posiłkiem.
 
A jak powinnyśmy jeść w pracy?
W pracy zazwyczaj jesteśmy 8 godzin dziennie. W tym czasie powinno się zjeść 3 posiłki; II śniadanie, obiad i podwieczorek. Przykładowo, jeżeli pracujemy w godzinach 9.00-17.00, I śniadanie powinnyśmy zjeść w domu ok. 7.00-8.00, II śniadanie koło 11.00, obiad koło 14.00 i podwieczorek jeszcze przed wyjściem z pracy koło 16.30. Takie postępowanie redukuje głód pojawiający się zazwyczaj po powrocie do domu, powodujący wyjadanie wszystkiego co jest w lodówce.
Na II śniadanie i podwieczorek można zjeść jogurt naturalny z płatkami, serek z warzywami lub owoce. Obiad powinien być posiłkiem pełnowartościowym o najwyższej kaloryczności. Najlepiej przygotować go wcześniej i zabrać ze sobą do pracy. Jeżeli mamy możliwość podgrzania posiłku może to być np. zapakowany do pudełeczka filet z piersi kurczaka z kaszą lub ryżem brązowym i warzywami. Dla osób niemających takiej możliwości proponowałabym sałatkę z dużej ilości warzyw z dodatkiem kurczaka, tuńczyka lub sera i 1-2 kromkami pieczywa razowego. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-09-05 10:09
Ogólne Komentarze (0)