iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Po długim czasie noszenia grubych czapek i objadania się niezdrowym jedzeniem w zimie, włosy mogą być osłabione, łamliwe i elektryzować się. Na wiosnę zadbajmy więc o kondycje włosów od wewnątrz, fundując im odbudowujące menu.

Na co zwrócić szczególnie uwagę w codziennym jadłospisie?
    Pełnowartościowe białko. Jego źródłem są: mięso; najlepiej drób, chuda wołowina,  cielęcina, jagnięcia, ryby, mleko i produkty mleczne, jajka.  Obecny w nich komplet niezbędnych aminokwasów odbuduję zniszczoną strukturę włosów. Codziennie warto zjeść porcję chudego mięsa lub ryby i 2 porcje produktów mlecznych.
    Witamina A, która występuje również w produktach mlecznych i rybach, jak też (w postaci beta-karotenu) w żółto-pomarańczowych owocach (morele, brzoskwinie, melony) i warzywach (np. marchew, czerwona papryka, pomidory, dynia, szpinak, brokuły, brukselka). Produkty te warto jeść zawsze z małym dodatkiem tłuszczu - łyżką oleju czy oliwy z oliwek. Witamina A jest bowiem witaminą rozpuszczalną w tłuszczach i bez tego dodatku jej wchłanianie jest niemożliwe. Bardzo dobrym źródłem witaminy A są podroby np. wątróbka, której porcję można raz na tydzień zaserwować na obiad.
    Miedź - odpowiedzialna jest za utrzymanie struktury kreatyny, która buduje skórę i jej wytwory, a jej dobrymi źródłami są: nasiona słonecznika i sezamu, orzechy laskowe, migdały, nasiona roślin strączkowych, kasza gryczana i owoce suszone jak również mięso i wątroba.
     Krzem, którego źródłem w diecie są kasze, przetwory zbożowe, warzywa korzeniowe.

Praktyczna rada. Jeżeli włosy są suche i słabe, co drugi, trzeci dzień jako dodatek obiadowy zjadajmy porcję kaszy gryczanej, codzienne przygotowujmy kolorowe sałatki; z pomidorów, szpinaku, marchewki, papryki, posypujmy je uprażonymi na patelni nasionami sezamu i słonecznika. Raz na tydzień pozwólmy sobie na porcję wątróbki na obiad.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-18 09:21
Ogólne dieta, włosy, witamina a Komentarze (0)

Jedną z przyczyn powstrzymujących szczególnie Panie przed rzuceniem palenia papierosów jest lek przed przybraniem na wadze.. Jak pokazują badania większość osób walczących z tym nałogiem tyje. Jaka jest tego przyczyna?

Papierosy często zmniejszają nasze łaknienie i apetyt na niektóre pokarmy. Po rzuceniu więc odczuwamy większy głód, zwiększa się percepcja smaków i zapachów, co wpływa na większą ochotę na smakołyki. Nikotyna przyspiesza też metabolizm i zwiększa spalanie kalorii. Palenie jest zajęciem, które często zastępuje jedzenie.. Co więc ląduje w naszych rękach zamiast papierosa? Przekąski i to najczęściej te wysokokaloryczne słodycze, chipsy, orzeszki

Pseudokorzyści wynikające z palenia (blokada ośrodka głodu i przyspieszenie tempa przemiany materii) absolutnie nic nie znaczą wobec spustoszenia, jakie sieje w naszym organizmie dym papierosowy Poza zwiększonym ryzykiem choroby nowotworowej i chorób układu krążenia, palenie tytoniu może upośledzać tolerancję glukozy, co sprzyja rozwojowi cukrzycy typu drugiego oraz otyłości brzusznej. Powoduje też kumulację wolnych rodników, a co za tym idzie, przyśpieszenie procesów starzenia, gorszy stan skóry, włosów, paznokci i cellulit

Nie podlega więc dyskusji, że palenie warto rzucić, a, by na wadze nie pojawiły się dodatkowe kilogramy, wystarczy zadbać o dobrze zbilansowany jadłospis. Ze względu na możliwość spadku tempa przemiany materii można delikatnie obniżyć kaloryczność dziennego menu (kobiety 1600-1700 kcal, mężczyźni ok. 2000 kcal). Poza tym, głównymi zasadami w diecie ponałogowej jest; regularne jedzenie, unikanie podjadania, spożywanie produktów napędzających metabolizm i oczyszczających organizm.

Regularne spożywanie posiłków (od rana co 3 godziny) zapobiega nagłym napadom głodu, kontroluje nasz apetyt, ponieważ powoduje utrzymanie odpowiedniego poziomu cukru w organizmie. Pomoże nam też w walce ze zbędnym i tuczącym podjadaniem. Gdy jednak nie możemy powstrzymać się od dodatkowych przekąsek np. wieczorem, niech będą one zdrowe i niskokaloryczne, Zawsze możemy sobie zaserwować bez limitu kawałki warzyw (ogórka, marchewki czy papryki). To zdrowa alternatywa zaspokajania występującego u palaczy mechanizmu:  rękausta. Gdy warzywa nas nie satysfakcjonują, możemy też czasem sięgnąć po inne przekąski, ale już w ograniczonych ilościach garść orzechów czy suszonych owoców, kawałek gorzkiej czekolady.

W walce z głodem wesprą nas też produkty, które nie zawierają dużych ilości łatwoprzyswajalnych węglowodanów i o niskim indeksie glikemicznym, po których zjedzeniu uczucie sytości będzie się długo utrzymywać. W związku z tym jedzmy zawsze do posiłku warzywa, wybierajmy razowe pieczywo, pełnoziarniste płatki, grube kasze, brązowy ryż i razowe makarony. Zrezygnujmy przed wszystkim ze słodyczy! Cukier w nich zawarty napędza nasz apetyt, a nadmiar tego składnika w organizmie szybko wykorzystywany jest do syntezy trójglicerydów, co oznacza odkładanie się w komórkach tłuszczowych dodatkowego tłuszczyku.

Poza tym komponując codzienne menu nie zapominajmy o produktach bogatych w pełnowartościowe białko, takich jak chude mięso, ryby czy nabiał. Białko to składnik nakręcający metabolizm. Po jego spożyciu następuje okresowy wzrost natężenia przemiany materii i wydatków energetycznych związany z trawieniem i wchłanianiem, wyższy niż po posiłkach bogatych w tłuszcz czy węglowodany.

Po rezygnacji w palenia musimy też oczyścić organizm z toksyn i wolnych rodników. W tym zadaniu pomoże nam picie dużej ilości płynów, szczególnie wody. To ona stanowi środowisko wszystkich procesów życiowych, ułatwia trawienie i oczyszcza organizm. Absolutne niezbędne minimum to 2 litry płynów na dobę.

Korzystny będzie też jadłospis bogaty w antyoksydanty, które neutralizują działanie wolnych rodników. Ich bogatym źródłem są warzywa (pomidory, brokuły, papryka, sałata, nasiona roślin strączkowych oraz owoce (aronia, czarne i czerwone porzeczki, grejpfruty, jeżyny i winogrona). Oczyszcza też i nakręca metabolizm błonnik. Składnik ten przede wszystkim przyspiesza i wspomaga pracę jelit. Poza tym włókno pokarmowe ma właściwości obniżania gęstości energetycznej pożywienia, szczególnie poprzez zmniejszenie wykorzystania tłuszczu przez organizm. Dzięki właściwości wiązania wody, błonnik pęcznieje w żołądku, co powoduje spowolnienie jego opróżniania, a wiec wydłuża uczucie napełnienia. Doskonałym źródłem błonnika są otręby pszenne, ale również płatki owsiane, jęczmienne, kukurydziane, kasza gryczana, ryż brązowy, pieczywo żytnie razowe, nasiona słonecznika i dyni, warzywa i owoce: soja, soczewica, fasola, bób, kalafior, kapusta, buraki, seler, pietruszka, marchew, rzodkiew, brukselka, czarne jagody, porzeczki, gruszki i jabłka.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-11 07:41
Ogólne dieta, błonnik, tycie, palenie, aronia, mikroelementy Komentarze (0)

Brzydka pogoda i obniżone samopoczucie to częsta przyczyna sięgania po dodatkowe porcje jedzenia, które mają poprawić nasz nastrój. Pamiętajmy, że najsłynniejsze spożywcze pocieszczacze, np. cukier i tłuszcz, długofalowo nie koniecznie poprawią nasz stan psychiczny. Są lepsze sposoby.

Jedzenie to najłatwiejszy i najszybszy sposób na poprawę humoru. Spożycie ulubionego produktu, potrawy interpretujemy jako zrobienie czegoś dobrego dla siebie. Relacje międzyludzkie, postanowienia, praca, hobby to wszystko może zawieść i nie udać się, możemy nie mieć na to czasu.. A jedzenie jest zawsze przy nas, niezawodnie poprawi nam nastrój, odstresuje, wypełni pustkę po stracie czy niepowodzeniach, brak słońca ;). Dlatego często zaglądamy do lodówki w stanach stresu lub obniżenia nastroju. Czym najczęściej się pocieszamy?

Słodycze

Lubimy słodycze bo są smaczne. Słodki smak pierwszo-poznany po urodzeniu daje nam ukojnie i pocieszenie. Relaksujące i poprawiające nastrój działanie słodyczy ma też swoje uzasadnienie fizjologiczne.
Jeżeli chcemy mieć dobry nastrój, nasz mózg musi być dobrze odżywiony, wtedy też produkuje odpowiednie ilości serotoniny (hormonu szczęścia). Mózg pracuje na glukozie, czyli cukrze. Gdy czujemy się rozdrażnieni, zestresowani lub apatyczni, to znak, że mózg jest głodny, a w konsekwencji wytwarza zbyt mało serotoniny.

Gdy zjemy coś słodkiego, poziom glukozy we krwi podniesie się szybko i szybko również glukoza dotrze do mózgu. Po zjedzeniu batonika nastrój się nam poprawia, ale na krótko (tylko kilka minut), szybko po tym następuje gwałtowny spadek formy. Znajdujące się w słodyczach cukry proste są szybko wchłaniane. Mózg odżywia się, ale energii starcza mu na chwilę.
Najbardziej lubimy czekoladę lub słodycze z czekoladą : batoniki, ciastka. Czekolada zawiera fenylotylaminę, która pobudza w organizmie produkcję endorfin, zwanych potocznie "hormonami szczęścia". Działają one euforyzująco, poprawiają samopoczucie, osłabiają stres. Teobromina zawarta w czekoladzie  działa  stymulująco na ośrodkowy układ nerwowy, dając efekty podobne jak kofeina.

Pamiętajmy jednak, że słodycze tuczą, a każdy dodatkowy kilogram wywołuje zazwyczaj przygnębienie i zdenerwowanie. Warto więc nie pocieszać się czekoladą, a na nawyk jedzenia słodyczy zastosować kurację odwykową;)

Produkty tłuste i fast foody.

Są smaczne, bo tłuszcz jest nośnikiem smaku! Fast foody to połączenie tłuszczu i łatwo przyswajalnych węglowodanów, czyli szybka energia + dobry smak! Na taki zastrzyk energetyczny mózg odpowiada silnym pobudzeniem, co odczuwamy jako przyjemność. Niestety nie na długo. Okazuje się, że jedzenie zawierające dużej ilości cukrów i tłuszczów może nawet powodować wzrost agresji! Poza tym duży udział w diecie tłuszczy nasyconych (głównie z produktów zwierzęcych), powoduje spowolnienie pracy naszego mózgu i w konsekwencji spadek nastroju.

A co tak naprawdę poprawi nam nastrój?

Jak udowodniono w wielu badaniach dobrze zbilansowana dieta. Warto jeść posiłki regularnie i o odpowiedniej ilość produktów zbożowych pełnoziarnistych, co spowoduje stałe utrzymanie się odpowiedniego poziomu cukru we krwi, odpowiednie odżywienie mózgu i zapobiegnie spadkom nastroju. Produkty te to także źródło łagodzącego stres i napięcie magnezu. Nasz układ nerwowy wspiera witamina B1 i B6, których niedobór może doprowadzić nawet do depresji. Jedzmy więc dużo bogatych w te składniki kasz, ryżu brązowego, nasion słonecznika, orzechów i ryb.

Pamiętajmy o codziennej porcji białka - to składnik odpowiedzialny za odbudowę i regenerację komórek nerwowych. Jego niedobór może spowodować zaburzenia w procesach myślenia. Bogate w białko mięsa i ser to też źródło tryptofanu, z którego powstaje serotonina. Nie rezygnujmy całkowicie z tłuszczu, tylko spożywajmy  go w postaci tłuszczów roślinnych (oliwa z oliwek, oleje roślinne). Badania wskazują, że dieta bardzo niskotłuszczowa może przyczynić się do rozwoju chorób układu nerwowego np. depresji. Jedzmy też dużo warzyw i owoców. Zawarta w nich witamina C bierze udział w przekształcaniu tryptofanu w serotoninę, a potas poprawia dotlenienie mózgu i reguluje czynności nerwów,

Pamiętajmy, by komponować jadłospis tak by zaspokajał rzeczywiste potrzeby fizjologiczne organizmu, a nie służył chwilowej poprawie samopoczucia.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-04 10:54
Ogólne dieta, psychika, zdrowie Komentarze (1)

Święta ze stołem pełnym pyszności w roli głównej, to niełatwy czas dla osób będących na diecie odchudzającej. Mam nadzieję, że przygotowane poniżej wskazówki pomogą sprawić, by ten szczególny czas upłynął radośnie i bez zamartwiania się o przytycie... Powodzenia!

Nawet, jeżeli się odchudzasz w Święta nie trzymaj się ściśle diety! Wielkanoc to tylko 2 dni, które w końcu nie zdarzają się codziennie. Pamiętaj jednak o tym nie przesadzić ze świątecznym biesiadowaniem, by we wtorek nie wejść na wagę z wielkim lękiem W zaoszczędzeniu nawet kilkuset kalorii pomóc mogą poniższe modyfikacje świątecznych dań

BARSZCZ BIAŁY (żurek)

Sam w sobie nie jest bardzo kaloryczny, większy problem stanowią dodatki. Do zupy wrzuć raczej jajko, niż kawałek białej kiełbasy.
Mała miseczka barszczu (200g) z 5 plasterkami białej kiełbasy 350 kcal
Mała miseczka barszczu (200g) z połówką jajka 290 kcal
Przez tą zmianę zaoszczędzasz 60 kcal!

SAŁATKA WARZYWNA

Tradycyjna sałatka z gotowanej włoszczyzny i ziemniaków będzie przygotowana w wersji light, jeżeli zamiast majonezu użyjesz chudego jogurtu naturalnego połączonego z odrobiną musztardy.
Porcja sałatki z majonezem (200g)- 300 kcal
Porcja sałatki z jogurtem (200g)- 130 kcal
Przez tą zmianę zaoszczędzasz 170 kcal!

MIĘSA PIECZONE

Jeżeli chcesz oszczędzić trochę kalorii zamiast wieprzowiny przyrządź pieczeń z piersi indyka. Nadziana suszoną śliwką i morelą, z dodatkiem ziół będzie smakować wyśmienicie!
Plaster pieczonej polędwicy wieprzowej (100g)- 160 kcal
Plater pieczonego filetu z piersi indyka (100g)- 110 kcal
Przez tą zmianę zaoszczędzasz 50 kcal!

JAJKA

Dla wielu stanowią podstawę wielkanocnego menu. Jaja nie są bardzo kaloryczne. Większy problem stanowią świąteczne dodatki do nich - majonezy, sosy ze śmietany.... W miarę możliwości zastąp je dietetycznymi sosami przygotowanymi na bazie jogurtu naturalnego (np. z dodatkiem musztardy, lub czosnku czy ziół). Jedna czubata łyżka takiego sosu dostarcza zaledwie ok. 15-20 kcal, czyli aż 10 razy mniej niż ta sama ilość majonezu!!

DESERY

Ciężko wyobrazić sobie bez nich święta. Postaraj się ograniczyć słodkie przekąski. Nie zjedź więcej niż jeden lub 2 małe kawałki ciasta - wybierz drożdżowe lub sernik lub mały kawałek mazurka. Zrezygnuj zdecydowanie z tortów i ciast zawierających krem. Na deser możesz sobie spokojnie pozwolić na miseczkę sałatki owocowej.

NAPOJE

Napoje podobnie jak jedzenie również są źródłem dodatkowych kalorii. Dostarczają ich przede wszystkim soki owocowe, napoje gazowane, wody smakowe, herbatki typu Ice-tea.

Jedna szklanka takich napojów może dostarczać 100 kcal, czyli mniej więcej tyle samo co np. 3 mniejsze mandarynki. W czasie świętowania najlepiej zaoszczędzić trochę kalorii i nie sięgać po takie napoje. W nieograniczonych ilościach możesz pić oczywiście wodę, herbatki ziołowe, zioła

Wszystkim czytelnikom iWoman.pl życzę zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-28 08:11
Ogólne dieta, święta, Wielkanoc, Desery, śniadanie Komentarze (0)

Młode warzywa bardzo intensywnie chłoną zanieczyszczenia z gleby oraz szkodliwe substancje chemiczne pochodzące z nawozów. Dlatego warto mieć ostrożne podejście do nowalijek.

Dziś pierwszy dzień wiosny, która zwiastuje w kuchni zdrowy sezon warzywny. Chociaż pogoda jeszcze zimowa na straganach i sklepowych półkach mogą niedługo pojawiać się powoli pojawiają się nowalijki. Czy warto włączyć je do menu?

Oczywiście o warzywach powinnyśmy mówić w samych superlatywach, stanowczo ich jedzenie ma mnóstwo plusów, ale trzeba też zdawać sobie sprawę, że zawsze istnieje druga strona medalu. Musimy mieć świadomość, że w dzisiejszych czasach warzywa i owoce to nie tylko źródło witamin, składników mineralnych i błonnika, ale również negatywnie działających składników metali ciężkich, azotanów i pestycydów, znajdujących się w glebie.

Na ten fakt szczególnie trzeba zwrócić uwagę sięgając po nowalijki. Młode warzywa chłoną z gruntu nie tylko substancje odżywcze, ale również zanieczyszczenia.

W Polsce, jak można zaobserwować w ostatnich latach, na wiosnę warunki klimatyczne są bardzo zmienne. Chwiejna temperatura i nie zawsze odpowiednia ilość nasłonecznienia sprawiają, że rośliny nie mają odpowiednich warunków wzrostu. Stwarza się im więc je sztucznie. Pierwsze nowalijki zazwyczaj uprawia się w szklarniach czy foliowych tunelach, na glebach dość mocno nawożonych, tak by zrekompensować niekorzystne warunki środowiskowe. To powoduje, że rośliny zaczynają gromadzić zawarte w nawozach związki chemiczne; azotany, ołów, kadm, rtęć i pestycydy. Większość tych składników spożywana w dużych ilościach może wywoływać niekorzystne działanie na organizm, szczególnie azotany, przekształcające się w azotyny i rakotwórcze nitrozaminy..

Dla fanów nowalijek - dobra wiadomość, nie trzeba z nich całkowicie rezygnować. Wybierajmy te, u których prawdopodobieństwo kumulacji negatywnych substancji jest mniejsze, czyli; młodą marchew, korzeń pietruszki, pomidory, cebulę, ziemniaki, brokuły i kalafior, pieczarki. Unikajmy, przede wszystkim ze względu na wysoki poziom azotanów, młodej sałaty, ale również szczypiorku, rzodkiewek, buraków, szpinaku, kapusty pekińskiej. Nie podawajmy ich małym dzieciom, są szczególnie wrażliwe na dużą ilość azotanów.

Jeżeli chcemy korzystać z pełnego asortymentu nowalijek najlepiej poczekać do maja, kiedy w sklepach pojawią się już korzystniej uprawiane rośliny.
Kupując nowalijki, sprawdźmy czy pochodzą z zaufanego źródła od sprawdzonych producentów. Dobrym pomysłem są też warzywne zakupy w sklepach z żywnością ekologiczną, które oferują produkty z kontrolowanych upraw.

Ze względu na kumulację negatywnych składników nowalijki przed jedzeniem trzeba dobrze opłukać pod bieżącą wodą, warto też obrać je ze skórki. Można je również wymoczyć kilka minut w wodzie (np. rzodkiewki). Młode warzywa szybko tracą witaminy, dlatego spożywajmy je w dniu zakupu, a jeżeli zachodzi taka konieczność przechowujmy je raczej w lodówce.

W związku w powyższymi informacjami, nie rezygnujmy jednak ze spożywania warzyw, nawet tych młodych. Dokonujmy świadomych wyborów i komponujmy jadłospis tak by nie znajdywały się w nim tylko warzywa obarczone najwyższym ryzykiem kumulacji szkodliwych składników. I jeszcze na podsumowanie to co najważniejsze urozmaicajmy naszą dietę, spożywajmy różne gatunki warzyw, codziennie inne sałatki, warzywa gotowane - wtedy ryzyko negatywnych skutków ich spożycia będzie mniejsze.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-21 12:12
Ogólne dieta, warzywa, zdrowie Komentarze (0)

Używajmy w kuchni jak najwięcej ziół! To one mogą uczynić potrawy lżej strawnymi i przyspieszyć tempo przemiany materii, po części więc pomóc w utrzymaniu szczupłej sylwetki.

Uczycie ciężkości i wzdęcia często towarzyszą nam szczególnie po obfitych posiłkach. Jeżeli jednak dobrze przyprawimy potrawy ziołami, możemy zapobiec pojawianiu się tych  uciążliwych dolegliwości.

Jak działają zioła na nasz układ pokarmowy?

Bazylia zmniejsza napięcie mięśni gładkich przewodu pokarmowego, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, przyspiesza delikatnie pracę jelit, dzięki czemu ma działanie wiatropędne, zapobiega wzdęciom. Bazylia ma ostry korzenny smak i aromat i jest znakomitą przyprawą do sałatek (szczególnie dobrze komponuje się z pomidorem), zup i potraw mięsnych.

Cząber pobudza wydzielanie soku żołądkowego, wzmaga trawienie. Jest ziołem wiatropędnym, zapobiega wzdęciom, reguluje perystaltykę jelit. Stosowany do zup, sosów i potraw mięsnych.

Estragon dobrze działa na przewód pokarmowy. Stosuje się go we wzdęciach, braku łaknienia, a także jako środek pobudzający wydzielanie żółci przez wątrobę. W kuchni używany do różnego rodzaju sałat, potraw jarzynowych, a także mięsnych.

Jałowiec w medycynie używany w niewydolności wątroby i zastoju dróg żółciowych, przez kucharzy do zup, mięs, wędlin, kiszonek i marynat.

Kminek ma zastosowanie w zaburzeniach trawienia, wzdęciach, bólach brzucha i nieregularnych wypróżnieniach. Reguluje procesy fermentacyjne w jelitach, działa przeciwskurczowo. Dodawany do pieczywa, słonych ciast, sałatek, zup, potraw mięsnych. Dobrze dodawać go zawsze do kapusty.

Kolendra pozytywnie działa w przypadku wzdęć, kolce jelitowej i braku łaknienia, pobudza czynności wydzielnicze gruczołów trawiennych, a w kulinariach ma szerokie zastosowanie.

Majeranek stosowany w nieżytach żołądka i jelit, ma działanie wiatropędne. Ułatwia trawienie, pobudza wydzielanie żółci, przyspiesza przemianę materii. Przyprawia się nim wiele potraw, najczęściej mięsa. Doskonały również do dań z nasion roślin strączkowych i grzybów.

Melisa korzystnie wpływa na pracę żołądka i jelit, dobrze działa napicie się wyciągu z melisy po zbyt obfitym posiłku.

Mięta wyciągi z mięty wzmagają czynność wydzielniczą żołądka, wątroby, ułatwiają trawienie, zmniejszają napięcie mięśni gładkich jelit i dróg żółciowych, działają wiatropędnie. Mięta wchodzi w skład napoi orzeźwiających i herbat ziołowych, stosuję się ją również do sałatek, twarożku, mięs i sosów.

Lubczyk pobudza wydzielanie soku żołądkowego, zmniejsza napięcie mięśni gładkich jelit i przeciwdziała wzdęciom. Działa także moczopędnie. Służy do przyprawiania zup, zwłaszcza rosołu, sałatek, potraw z mięsa i ryb.

Oregano pomaga w kłopotach żołądkowych, a także działa przeciwskurczowo, moczopędnie oraz potrafi łagodzić wzdęcia. W kuchni oregano służy do przyprawiania warzyw, serów i ryb. Bez niego ani pizza ani spaghetti nie będą miały charakterystycznego smaku.

Koper zmniejsza napięcie mięśni gładkich jelit i przewodów żółciowych. Ma działanie wiatropędne, łagodzi wzdęcia i pobudza wydzielanie soków trawiennych. Koperek najczęściej dodaje się do sałatek, surówek, ziemniaków, twarożku, zup, sosów i kiszonek.

Pietruszka stosowana w niestrawnościach i wzdęciach, ma szerokie zastosowanie w kuchni, podobnie jak koper.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-14 11:17
Ogólne dieta, gotowanie, zioła, trawienie Komentarze (0)

BŁONNIK nie daję nam energii, ale jest ważnym składnikiem zdrowej diety! Niezastąpiony dla właściwego funkcjonowania organizmu, a szczególnie pracy jelit!

Błonnik pokarmowy (włókno pokarmowe) należy do węglowodanów (tzw. węglowodany nieprzyswajalne). Jest grupą związków chemicznych wchodzących w skład roślin. W odróżnieniu od węglowodanów przyswajalnych, białek i tłuszczy nie dostarcza organizmowi bezpośrednio żadnej energii, ponieważ nie mamy enzymów, które potrafią go rozkładać, pewni jednak ogromną rolę w prawidłowej pracy układu pokarmowego i profilaktyce wielu chorób.

Błonnik pokarmowy nie jest jednorodną grupą substancji. W jego skład wchodzą związki o bardzo różnej budowie, właściwościach fizycznych i funkcjach w organizmie. Zaliczmy tutaj głównie niestrawione polisacharydy takie jak celuloza, hemiceluloza, pektyny, jak również ligniny, nieprzyswajalne lipidy (woski roślinne), gumy i śluzy roślinne, glukany i fruktany (m. in. Inulina).

Dlaczego musimy jeść błonnik?

Bez błonnika nie mogą dobrze funkcjonować przed wszystkim nasze jelita. Największą rolę spełnia w profilaktyce i leczeniu zaparć. Po pierwsze zwiększa masę stolca, jak również poprzez mechaniczne drażnienie ścian jelita wpływa na poprawę motoryki przewodu pokarmowego, skraca więc czas pasażu jelitowego, czyli zwiększa częstotliwość wypróżnień.

Włókno pokarmowe, poprzez procesy fermentacyjne, wpływa na obniżenie się pH w jelicie grubym, co pośrednio wpływa na rozwój pozytywnych dla nas bakterii probiotycznych i zmniejszenie, tych mniej korzystnych, bakterii gnilnych.

Poza ogromnym znaczeniem dla pracy jelit, błonnik pełni też dużą rolę w profilaktyce, jak również wspomaganiu leczenia wielu chorób. Badania naukowe dowiodły, że dieta bogata w włókno roślinne zapobiega: otyłości, hiperlipidemi, cukrzycy, nadciśnieniu, miażdżycy, kamicy żółciowej, uchyłkowatości jelita jak również nowotworom jelita grubego.

Zwiększenie ilość błonnika jest koniecznie w dietach odchudzających, jak również tych mających służyć prewencji otyłości. Włókno pokarmowe ma właściwości obniżania gęstości energetycznej pożywienia, szczególnie poprzez zmniejszenie wykorzystania tłuszczu przez organizm. Poza tym, dzięki właściwości wiązania wody, błonnik pęcznieje w żołądku, co powoduje spowolnienie jego opróżniania, a wiec wydłuża uczucie napełnienia.

Ile musimy go jeść?

Zapotrzebowanie w zależności od wieku, płci i stanu zdrowia wynosi 30-40g. W diecie wysokobłonnikowej nie powinno się spożywać więcej niż 50g tego składnika na dobę. Za dużo błonnika może upośledzać wchłanianie w organizmie niektórych substancji np. wapnia, cynku czy żelaza.

Naturalne źródła

Głównym źródłem błonnika pokarmowego w diecie jest włókno naturalne, zawarte w produktach roślinnych i pochodzenia roślinnego tzn. zbożowych, warzywach i owocach. Produkty o wysokiej zawartości błonnika, to te, które zawierają od 6g błonnika na 100g produktu. Należą tu przede wszystkim otręby pszenne (42 g błonnika na 100g!), ale również płatki owsiane, jęczmienne, kukurydziane, kasza gryczana, ryż brązowy, pieczywo żytnie razowe, fasola biała, morele i śliwki suszone, rodzynki, migdały, orzechy, nasiona słonecznika i dyni, soja, soczewica.

Doskonałym źródłem błonnika są warzywa i owoce, a szczególnie: bób, kalafior, kapusta, buraki, seler, pietruszka, marchew, rzodkiew, brukselka, czarne jagody, porzeczki, gruszki i jabłka. Zawierają od 2 do ok. 5 gramów błonnika na 100g, dodatkowo są niskokaloryczne więc można zjeść ich dużo.

Pamiętajmy, że zwiększenie ilości błonnika w diecie musi łączyć się z duża ilością przyjmowanych płynów minimum 2 litry na dobę.

Błonnik najlepiej przyjmować z produktów naturalnych, a nie suplementów. Poprzez przyjmowanie tabletek z błonnikiem, łatwo znacznie przekroczyć wskazaną dawkę i w konsekwencji doprowadzić do podrażnienia układu pokarmowego, wzdęć a nawet tzw. wtórnych zaprać (kiedy jelita stają się oporne na działanie danego preparatu).
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-07 13:09
Ogólne dieta, błonnik, zdrowie Komentarze (0)

To liczna grupa witamin rozpuszczalnych w wodzie. Związki te niezbędne są do przebiegu procesów energetycznych oraz funkcjonowania układu nerwowego (chronią przed depresją, ułatwiają zapamiętywanie). Ale pomagają też zachować dobry wygląd i w tym kontekście dziś je przedstawiam.

Odpowiedni poziom witamin z grupy B w diecie może pomóc, jeżeli mamy problemy z niedoskonałościami skóry. Poniżej zbór informacji o tych cennych związkach.

Witamina B1

W czym pomoże? Przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Nasiona słonecznika i sezamu, orzechy, nasiona roślin strączkowych, mięso, kasze.

Witamina B2

W czym pomoże? Nieelastyczna skóra, trądzik, pękanie warg, zajady, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Podroby (np. wątróbka), jajka (żółtko), sery, migdały, nasiona słonecznika, dyni, nasiona roślin strączkowych, suszone morele i śliwki, mięso.

Witamina B3 (PP)

W czym pomoże? Łuszcząca się skóra, wypadanie włosów, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Wątroba, mięso, drób, ryby, produkty zbożowe z pełnego ziarna, nasiona roślin strączkowych, nasiona słonecznika, suszone morele.

Witamina B6

W czym pomoże? Łuszcząca się skóra, trądzik, pękanie warg, zajady, przetłuszczające się włosy.

Dobre źródło w diecie: Ryby, nasiona roślin strączkowych, nasiona słonecznika, orzechy, kasze, wątroba, drób, ryż brązowy.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-28 08:34
Ogólne kuchnia, dieta, witaminy, przepis Komentarze (0)

W długie zimowe dni, nasz organizm potrzebuje więcej snu. Jak jeść w ciągu dnia i wieczorem by nocny relaks był jak najlepszej jakości?

Na odpowiednią jakość snu pracujemy cały dzień. Zadbajmy o wartościowe menu już od rana. Przede wszystkim niezbędna jest regularność jedzenia posiłków, by nie doprowadzić do zbytniej kumulacji przyjmowanej energii na wieczór. Powinnyśmy jeść 5 posiłków dziennie co ok. 3 godziny, ostatni na 3-4 godziny przed położeniem się spać. Czas między kolacją, a udaniem się na spoczynek potrzebny jest by organizm zdążył spalić pożywienie, by to co zostało zjedzone nie odłożyło się w postaci zbędnego tłuszczu, jak również by nasz układ pokarmowy nie pracował intensywnie w nocy.

Co jeść przed snem?

W ciągu dnia zmienia się tempo przemiany materii, najszybsze jest rano i stopniowo w ciągu dnia maleje, osiągając wartość najmniejszą wieczorem. Z tego powodu kolacja powinna być lekka i niskokaloryczna.

Pamiętajmy jednak by nie rezygnować z ostatniego posiłku. Konsekwencją tego może być zbyt duże uczucie głodu wieczorem, spadek poziomu cukru w organizmie, co z kolei wywołuje problemy z zaśnięciem. Poza tym bardzo często upieranie się przy nie jedzeniu kolacji, kończy się zastępowaniem tego posiłku wieczornymi przekąskami zazwyczaj tłustymi i bardziej kalorycznymi (np. chipsy, orzeszki) niż dobrze zbilansowany posiłek. Nie zjedzenie zaplanowanej o odpowiedniej porze kolacji, często też powoduje, że nie możemy zasnąć z głodu i zaczynamy jeść bardzo późno, tuż przed snem.

Ostatni posiłek na pewno nie może być zbyt obfity (kaloryczny). Przykładowo; standardowa dieta dla kobiety powinna dostarczać ok. 1800 kcal dziennie, ok. 20% z tej energii przeznaczamy na kolację czyli 350 kcal. Ważne by znalazł się w niej produkt będący źródłem białka pełnowartościowego (mięso, ryba, ser, jajka) które dobrze nas nasyci i da organizmowi materiał do regeneracji komórek. Mięsa i ser to źródło tryptofanu, z którego powstaje serotonina i melatonina, w odpowiedniej ilości gwarantujące spokojny sen.

Kolejnym ważnym składnikiem kolacji są warzywa jako źródło witamin i minerałów, a także niskokaloryczny wypełniacz posiłku, który bardzo często potrzebujemy by był obfity. Kolacja nie powinna bazować na produktach skrobiowych. Pieczywo, kasza, ryż, makaron mają stanowić tylko dodatek. Spożycie zbyt dużej ilości produktów będących źródłem węglowodanów na noc może powodować tycie, bo to źródło łatwoprzyswajalnej energii, której późną porą możemy już nie wykorzystać. Jeżeli się odchudzamy rezygnujemy w kolacji z produktów skrobiowych, a jej kaloryczność powinna wynosić 200-250 kcal.

Kolacja może być jedzona na ciepło lub zimno; dobrym pomysłem na ten posiłek jest porcja chudego mięsa lub ryby w otoczce z warzyw z dodatkiem ryżu lub kaszy, sałatka z chudą wędliną, jajkiem lub zupa warzywna z gotowanym mięsem.

Jeżeli mimo zjedzenia ostatniego posiłku, późnym wieczorem zaczyna nam doskwierać głód, możemy skusić się na przekąskę przed snem, ale lekkostrawną i niskoenergetyczną np. warzywa surowe lub gotowane, soki warzywne, ewentualnie kawałek sera chudego, jogurt, kefir lub jak często się uważa, pomagające z zaśnięciu ciepłe mleko(zawiera tryptofan)
Do kolacji warto napić się naparu z ziół np. regulujących trawienie; mięty, melisy czy rumianku lub zielonej herbaty.

Czego unikać?

By sen był dobrej jakości na ostatni posiłek przede wszystkim unikamy produktów ciężkostrawnych, długo zalegających w żołądku, czyli smażonych, tłustych mięs, sosów, sałatek z majonezem, warzyw takich jak cebula, por, kapusta, nasion roślin strączkowych, które jedzone w dużej ilości mogą wywoływać wzdęcia. Unikajmy też ostrych przypraw, zwiększających ryzyko pojawienia się zgagi, jak również przekąsek w stylu frytki czy chipsy.

Nie objadajmy się na noc, nie spożywajmy posiłków o dużej objętości. Jeśli w żołądku znajduję się za dużo pokarmu, może zacząć się on cofać się do przełyku, szczególnie jak się położymy. Odczuwamy wtedy pieczenie w klatce piersiowej, czyli zgagę. Na wieczornym obżarstwie cierpią też woreczek żółciowy i trzustka, które muszą pracować dwa razy bardziej intensywnie. Te wszystkie zaburzania powodują problemy z zasypaniem i gorszą jakość snu.

Przed snem należy unikać również mocnej kawy i herbaty, a także napojów energetyzujących. Pobudzające działanie kofeiny (lub guarany) w nich zawartej może utrzymywać się przez kilka godzin, a u niektórych osób nawet przez kilkanaście.

Uwaga na alkohol! Niewielka jego ilość (np. kieliszek wytrawnego wina) może pomóc się rozluźnić i ułatwić zaśnięcie, w większych ilościach podniesie ciśnienie krwi i zaburzy sen. Po bardzo dużej ilości alkoholu uśniemy, ale w wyniku toksycznego jego działania, nie będzie więc to więc taki relaks jak w przypadku snu fizjologicznego.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-21 14:03
Ogólne alkohol, dieta, zdrowie, sen Komentarze (0)

Co przygotować ukochanemu na romantyczną kolację? Posiłek z udziałem poniżej wymienionych produktów, w połączeniu z odpowiednim romantycznym nastrojem, może przyczynić się do walentynkowej nocy pełnych miłosnych uniesień.

Sekret działania afrodyzjaków tkwi głównie w usprawnianiu pracy układu nerwowego, hormonalnego oraz krążenia, przez co układ płciowy lepiej funkcjonuje i jest bardziej wrażliwy na bodźce. Dieta bogata w naturalne afrodyzjaki ma korzystny wpływ na poczucie komfortu w sypialni, ochotę na seks i intensywność erotycznych doznań. Jakie produkty wykazują takie działanie?

Owoce morza. Ostrygi, małże, krewetki, ośmiornice i homary uważane są za najsilniejsze afrodyzjaki, ze względu na wysoką zawartość cynku, który podnosi poziom testosteronu, hormonu odpowiedzialnego za libido. Regularnie spożywane chronią przed niepłodnością oraz wzmagają apetyt na seks. Podobno Casanova zapewniał swoją niezachwianą wydolność seksualną spożywaniem 50 sztuk ostryg dziennie.

Przyprawy. Imbir, pieprz i chili  pobudzają krążenie i rozgrzewają, lubczyk, gałka muszkatołowa, kardamon - powodują lekkie przekrwienie narządów rodnych, co zwiększa ich wrażliwość na bodźce, cynamon i kardamon dodany do kawy lub deseru wyostrza zmysły. Smak i zapach wanilii podnosi libido i pobudza zmysły, dlatego wyjątkową popularnością cieszą się perfumy z nutą tego aromatu.

Orzechy. Zawierają witaminę E, nazywaną witaminą młodości i płodności, zwiększa libido, a jej niedobór zmniejsza wilgotność śluzówki pochwy, co utrudnia zbliżenie.

Seler. Wprawia w dobry humor i pobudza pracę gruczołów płciowych. Nazywany także naturalnym lekiem na potencję. Seler działa dobroczynnie na układ nerwowy, pobudza apetyt i ułatwia trawienie. Ponadto oczyszcza organizm z zalegających toksyn i łagodzi utrzymujące się stany przemęczenia.

Czekolada. Poprawa humor, a przez to zwiększa ochotę na miłosne igraszki. Zawiera fenyloetyloaminę, związek, który wprowadza w stan euforii i zadowolenia z siebie, poprawia nastrój, co wpływa na aktywność seksualna. Czekolada zawiera też teobrominę - alkaloid który pobudza, podobnie jak małe ilości kofeiny.

Alkohol. Czerwone wino rozluźnia i odpręża. Zawiera też bor, pierwiastek, który stabilizuje poziom estrogenów w organizmie kobiety. Estrogeny mają duży wpływ na twój popęd seksualny, ich niedobór może odebrać ochotę na seks. Szampan - pod jego wpływem uwalniają się endorfiny i dopaminy, zwane hormonami szczęścia. To one odpowiadają za nasze pobudzenie i przyspieszone bicie serca. Pamiętajmy jednak, że za duża dawka alkoholu może zaowocować spadkiem aktywności seksualnej.

Pamiętajmy by nie objadać się przed bliskimi spotkaniami. Za duże porcje jedzenia, szczególnie tego ciężkostrawnego, są nie tylko tuczące, ale też negatywnie wpływają na gospodarkę hormonalną organizmu, obniżają poziom testosteronu i estrogenów, zmniejszając tym samym ochotę na seks. Unikajmy też przed randką warzyw wzdymających; fasoli, warzyw kapustnych, cebuli i czosnku - powodują wzdęcia i nieprzyjemne uczucie ciężkości w żołądku.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-14 13:55
Ogólne walentynki, afrodyzjak, potrawy Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |