iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Rozpoczął się nowy rok szkolny. Dla wielu z nas oznacza to powrót z urlopów do pracy. Pamiętajmy by w napiętym harmonogramie codziennych obowiązków pamiętać o regularnym i zdrowym odżywianiu. Poniżej o tym, jakie błędy dietetyczne najczęściej popełniamy podczas dnia pełnego pracy 

Bardzo często w pracy jemy za mało. Duża ilość obowiązków powoduje, że zapominamy o posiłkach, a spadki energii redukujemy kawą lub napojami energetycznymi, za to najadamy się wieczorem, po powrocie do domu. Wygłodzony organizm szybko kumuluje dostarczoną na raz dużą ilość energii, co owocuje przyrostem dodatkowych kilogramów. 
 
Nawet jak znajdziemy czas by zjeść posiłek w pracy, jego jakość pozostawia wiele do życzenia Często są to wysokokaloryczne fast foody, zamówiona pizza, czy danie z mc donalda lub kfc, kebab. Duża porcja frytek to 470 kcal, duży hamburger ok. 500, kawałek kurczaka z kfc 370.
Uważajmy na standardową ofertę Pana kanapki, z której często korzystamy po przyjściu do pracy. Lepiej zrezygnować z jasnego pieczywa, masła, majonezu i sosów majonezowych, dużej ilości żółtego sera - skomponowana w ten sposób kanapka może mieć nawet ponad 600 kcal. To stanowczo za dużo jak na II śniadanie.. 
Często też objadamy się bułami; drożdżówkami i pączkami, francuskimi rogalikami. Pączek ma ponad 300 kcal, a średniej wielkości drożdżówka z budyniem nawet ponad 400! 
Dużym błędem wynikającym z braku spożywania regularnie odpowiednich posiłków w pracy jest podjadanie często śmieciowych przekąsek; paluszków, chipsów, ciastek posuniętych przez koleżankę lub picie napojów gazowanych, słodzonych soków owocowych, słodkiej kawy ze śmietanką. Produkty takie spożywamy zazwyczaj nieświadomie, powodując przyjmowanie ogromnych ilości niezdrowych kalorii.
Tycie w pracy mogą powodować też inne produkty, które często uznawane są jako zdrowe i niskokaloryczne. Osoby chcące odżywiać się odpowiednio, często serwują sobie w ciągu dnia pracy duże opakowania słodkich jogurtów i całe paczki wafli ryżowych - produktów kojarzących się z jedzeniem niskokalorycznym. Tymczasem litrowy jogurt pitny owocowy ma ok. 600 kcal! To więcej energii niż przeciętnej budowy kobieta powinna przyjąć na obiad. 
Nie do końca dobrym rozwiązaniem są też popularne teraz, sprzedawane w sklepach  gotowe sałatki. By warzywa wcześniej przygotowane i spakowane do pudełeczka były świeże i "w formie" potrzebna jest pewna dawka konserwantów i sztucznych dodatków. To pierwszy minus. Im warzywa dłużej leżą w rozdrobnionej formie, tym bardziej tracą na wartości.. Poza tym taka sałatka w porcji zawiera o wiele więcej kalorii niż jej samodzielnie dietetycznie przygotowany odpowiednik. Dania i zupki z proszku też nie są dobrze zbilansowanym, odżywczym posiłkiem.
 
A jak powinnyśmy jeść w pracy?
W pracy zazwyczaj jesteśmy 8 godzin dziennie. W tym czasie powinno się zjeść 3 posiłki; II śniadanie, obiad i podwieczorek. Przykładowo, jeżeli pracujemy w godzinach 9.00-17.00, I śniadanie powinnyśmy zjeść w domu ok. 7.00-8.00, II śniadanie koło 11.00, obiad koło 14.00 i podwieczorek jeszcze przed wyjściem z pracy koło 16.30. Takie postępowanie redukuje głód pojawiający się zazwyczaj po powrocie do domu, powodujący wyjadanie wszystkiego co jest w lodówce.
Na II śniadanie i podwieczorek można zjeść jogurt naturalny z płatkami, serek z warzywami lub owoce. Obiad powinien być posiłkiem pełnowartościowym o najwyższej kaloryczności. Najlepiej przygotować go wcześniej i zabrać ze sobą do pracy. Jeżeli mamy możliwość podgrzania posiłku może to być np. zapakowany do pudełeczka filet z piersi kurczaka z kaszą lub ryżem brązowym i warzywami. Dla osób niemających takiej możliwości proponowałabym sałatkę z dużej ilości warzyw z dodatkiem kurczaka, tuńczyka lub sera i 1-2 kromkami pieczywa razowego. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-09-05 10:09
Ogólne Komentarze (0)

Komentarze